czwartek, 24 stycznia 2013

Wszystkie dziewczyny kochają brylanty - Anna i Siergiej Litwinowie


 Premiera 25 stycznia! 


Fałszywa księżna, walizka i wielkie kłopoty”


Tania Sadownikowa wiedzie spokojne i przyjemne życie. Nie może narzekać ani na brak urody, ani pieniędzy. Niemniej czuje się trochę samotna, jest też jak zawsze żądna przygód. Natomiast jej matka, Julia Nikołajewna, od zawsze interesowała się swoim drzewem genealogicznym, próbując je odtworzyć, zaś teraz gdy cierpi na nadmiar wolnego czasu, może się spokojnie tej czynności oddać. Obie są niezwykle zaskoczone, kiedy z Francji otrzymują list od tajemniczej księżnej, która ponoć jest z nimi spokrewniona. Zbyt długo nie wymieniają się korespondencją, aczkolwiek okazuje się, iż ów księżna niedługo ma zejść z tego świata i dlatego przekazuje swojej jedynej rodzinie tajemnicę skarbu wraz z mapą, jak się do niego dostać. Ma to być walizka pełna znakomitych obrazów, pieniędzy... i brylantów. Julia uważa to wszystko za bujdę, sądzi, że staruszce już się pomieszało w głowie z powodu choroby, niemniej jej córka widzi to zupełnie inaczej. Mimo sprzeciwu matki, zamierza wyruszyć w podróż w poszukiwaniu skarbu, która z pozoru wydaje się błaha, a okazuje się grozić pewnym niebezpieczeństwem.

Tania jest osobą, która nie lubi siedzieć w miejscu, chce odkrywać świat i przeżywać przygody. Gdy wpada na trop walizki, a następnie pakuje się przez nią w kłopoty, nie jest tylko zdenerwowana, ale również podekscytowana. Chce rozwiązać zagadkę i dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi i kto za tym stoi. Jej matka, Julia, zwyczajnie chyba się nudzi, a ojczym Tani to wielbiciel kryminałów, który zawsze chętnie jej pomoże i z nią porozmawia. Niestety z innymi osobami główna bohaterka nie kontaktuje się za często, widzi że jest samotna. Chciała by sobie w końcu kogoś znaleźć. Niemniej pojawiają się różne postaci epizodyczne (jak starsza pani, podwieziona przez Tanię do domu, racząca ją ciekawą rozmową), które mimo że się więcej nie zjawiają, potrafią zyskać sympatię tylko po tym jednym spotkaniu. Pokazują się również różne tajemnicze osoby, które i dla tani i dla nas pozostają zagadką przez bardzo długi czas, dzięki czemu czytelnik jest bardziej zaintrygowany lekturą.

Jest to już drugi tom cyklu, opowiadającym o poszukującej przygód Tani Sadownikowej. Po sięgnięciu po tę lekturę, od razu zauważyłam, iż zwraca ona o wiele mniejszą uwagę na humor. Nie mówię oczywiście, że nie było go wcale, przeciwnie, książka wywoływała co jakiś czas uśmiech na twarzy czytelnika, niemniej poprzednia część wydała mi się bardziej nastawiona na rozrywkę. Bardziej skupiamy się tutaj na głównej bohaterce oraz wątku kryminalnym. Powieść trzyma w napięciu w odpowiednich momentach, często też czytelnik może się wyluzować. Udanym zabiegiem było przeplatanie głównego wątku, koncentrującego się na Tani, z osobnymi ulotnymi wydarzeniami ściśle powiązanymi z fabułą. Również wskazanie kilku epizodów z przeszłości, które początkowo wydawały się niezwiązane z ogólnym biegiem akcji, natomiast po wyjaśnieniu całej sprawy, dawały pełniejszy obraz historii. Na dodatek rozwiązanie tej zagadki nie jest tak łatwo przewidzieć, osobiście dopiero pod koniec zorientowałam się, jak się sprawy mają.

Sama historia jest ciekawa i nieprzewidywalna, momentami zaskakuje. Wydarzenia następują płynnie po sobie, tak więc czytelnik nie narzeka na nudę. Autorzy swobodnie operują słowem, obrazują zaistniałe sytuacje bez zarzutu, oddając przy tym emocje i myśli bohaterki. Łatwo się zaaklimatyzować w sprawie, jaką przed nami rozciągają i zaangażować się w losy Tani. W pozycji tej nie zabraknie miejsca, dla wątku miłosnego, który mimo iż nie gra głównych skrzypiec, nie jest naciągany ani nieprzyjemny dla odbiorcy. Ogólnie książka ta jest lekka w odbiorze, należy do takich przyjemnych i łagodnych powieści z sensacją w tle. Dlatego też nie ma co się spodziewać prawdziwego szoku, stresu, czy przerażenia. Nie, powieść nie jest ani trochę drastyczna i mimo pewnych problemów, pozostaje napisana w sposób raczej delikatny. Ciekawie czyta się o Tani, która zaczyna bawić się w detektywa, uczy się 'jak gubić ogon' i wydaje się podchodzić do tego coraz bardziej poważnie, ciesząc się z każdych postępów.

„Wszystkie dziewczyny kochają brylanty” okazała się dobrą książką, która oderwała mnie na jakiś czas od rzeczywistości i pozwoliła zapomnieć o szarej codzienności. Powieść ta jest wciągająca, szybko i bez żadnych problemów się ja czyta. Mimo iż nie ma tu wymyślnych światów i dziwnych zjawisk, to Tania (zwyczajna Rosjanka), która po prostu szuka przygód i czegoś do roboty, pokazuje, że każdy może przeżyć coś ciekawego, wystarczą duże chęci i mapa prowadząca do skarbu (choć prawdopodobnie bez tego drugiego jakoś każdy się obejdzie). Kto wie, może kogoś Tania skłoni do działania, nie trzeba w końcu mieć wielkich umiejętności i znajomości, najważniejsze, by być pomysłowym, a co się z tym wiąże, umieć sobie poradzić w każdej sytuacji, tak jak i ona. Pozycję tę oczywiście polecam osobom szukającym lekkich utworów na rozluźnienie oraz fanom zagadek i tajemnic (trochę kryminalnych).


Tom powiedział w zamyśleniu:
- Kiedy człowiek kłamie... - i uważnie spojrzał na Tanię, robiąc pauzę.
Tanię olśniło.
- Kłamie, ocierając się o prawdę!”


Moja ocena 8/10


Tytuł: Wszystkie dziewczyny kochają brylanty
Autor: Siergiej Litwinow, Anna Litwinow
Ilość stron: 338
Wydawca: Oficynka
Data premiery: 2013-01-25



O autorach:
Anna i Siergiej Litwinowie - rodzeństwo pisarzy, które zadebiutowało w 1999 roku, wygrywając ogłoszony przez dziennik „Komsomolska Prawda” konkurs na najlepsze opowiadanie kryminalne. Anna jest z wykształcenia dziennikarką, w wolnym czasie uprawia spadochroniarstwo. Siergiej, inżynier energetyk, pasjonuje się archeologią. Wspólnie są autorami ponad czterdziestu powieści i czterech zbiorów opowiadań. Ich książki osiągnęły w Rosji nakład ponad 6 milionów egzemplarzy. Cykl o Tani Sadownikowej został zekranizowany.



Recenzja napisana dla portalu a-g-w.info

 

20 komentarzy:

  1. Kiedyś obił mi się o uszy ten tytuł, ale później wyleciał mi z głowy. Po Twojej recenzji postanowiłem sięgnąć po tę powieść, ponieważ jestem miłośnikiem kryminałów i tajemnic:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. nie poznałam jeszcze treści pierwszej książki, ale druga zaciekawiła mnie :)
    Śliczne tło na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś tak mnie do tego nie ciągnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś słyszałam coś o tej książce, ale nie mam i tak ochoty na nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tym cyklu, szczerze. I nie wiem, czy mam się za niego zabierać czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. O autorach kiedyś coś tam słyszałam, ale nie była to pozytywna opinia, dlatego też nie za bardzo mnie ciągnie do recenzowanej przez Ciebie pozycji. Poza tym kryminały to nie moja bajka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, sympatyczna książka, na mnie zrobiła wrażenie stylu James Bonda, trochę bajeczki, ale zmyślnej i takiej co to się chce czytać więcej i więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam I cz. - ciekawa, po tę również sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli potrafi odciągnąć od rzeczywistości to ja na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsza część już za mną, więc i po drugi tom z chęcią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś słyszałam tytuł tej książki, ale szczerze mówiąc nie zapadł mi w pamięć. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z chęcią sięgnę :)
    http://naciuu-naciuuu.blogspot.com/
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka wydaje się znajoma, może z 1 tomem mi się kojarzy, niemniej jakoś ta historia mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam, autorów nie znam. Może sięgnę kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. hmm to jestem dziwna, bo ja brylantów nie kocham, wolę zdecydowanie inne kamienie :)
    a książka? nie wiem, może kiedyś..

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma Igora?! Ej no bez jaj -.- Niemniej jednak pierwszą część wspominam bardzo dobrze, dlatego też z pewnością sięgnę po ten tom, który tak polecasz. :)
    Nie ma Igora :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah :) To było właśnie najgorsze ! I dlatego też mnie humoru, jak można sie domyślić :< ale i tak warto ^^

      Usuń
  19. Może sięgnę po nią kiedyś, ale obecnie nie mam na nią ochoty. :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...