niedziela, 13 stycznia 2013

Po drugie dla kasy - Janet Evanovich + informacja dotycząca facebook'a i konkursu


„Trzeba wiać. Stephanie i babcia Mazurowa wkraczają do akcji”


Stephanie szuka Kenny'ego Mancusa, bo musi spłacić raty za samochód. Na początku wydawało się, że będzie to proste zlecenie, lecz sprawa troszkę się komplikuje. Dziwnym trafem zainteresowany odnalezieniem mężczyzny jest również Morelli, który szuka wszelkich sposobów, na wyciągnięcie ze Stephanie informacji. Oczywiście sam nie oferuje tego samego w zamian, a dziewczyna ani przez chwilę mu nie wierzy. Nie ma co się dziwić, zdążyła już go nieźle poznać, wie jaki jest. Niemniej jej szczęście na tym się nie kończy, gdyż Spiro Stiva nie chce zgłosić policji kradzieży, a wynajmuje łowczynię nagród, by odszukała mu.... dwadzieścia cztery trumny, które kupił po bardzo okazyjnej cenie. W międzyczasie ciągle musi mieć oko na babcię Mazurową, która coraz chętniej wybiera się do zakładów pogrzebowych, takie tam zwyczajne hobby. Cała sprawa śmierdzi z daleka, trupów jest coraz więcej, a ciała są niekoniecznie w całości. Tak oto rozpoczyna się kolejna przygoda Stephanie, łowcy nagród o niekonwencjonalnych poglądach i sposobach działania.

W trakcie podziwiania kuchni podprowadziłam ukradkiem dodatkowy komplet kluczy i teraz mogłam myszkować po mieszkaniu Kenny'ego kiedy tylko chciałam, byle cicho. Legalność moich działań była nieco wątpliwa, ale postanowiłam się o to martwić dopiero, gdy mnie przyłapią.”

Znowu trafiamy do Grajdoła, gdzie dowiadujemy się co nieco o tamtejszych mieszkańcach. Oczywiście, jak na małomiasteczkową społeczność przystało, wszyscy wszystkich znają, powierzchownie są uprzejmi dla siebie, lecz chowają dawne urazy. Stephanie wspomina, że niegdyś było tam wiele samochodów mafiosów, na dodatek przekonuje się w pewnym momencie, iż praktycznie każdy posiada tam broń, a ona ma mniejszą od swego arcywroga! Stare konflikty nigdy nie znikają. Mogłoby się wydawać że w takim sennym miasteczku nic się dzieje. Nic bardziej mylnego, w końcu skąd brałyby się zabawne przygody głównej bohaterki. Początkowo prosta sprawa przybiera postać poważnej zagadki kryminalnej, a jak wiadomo z takimi rzeczami amatorzy sobie nie poradzą. Niemniej Stephanie ma już wprawę... w czym? We wkurzaniu niewłaściwych ludzi oczywiście.

Jak już jesteśmy przy samej Stephanie, to trzeba powiedzieć jedno, ona naprawdę potrafi zaleźć za skórę. Na dodatek ma pewien niecodzienny talent wpadania na osoby, które akurat ściga, co nie zawsze pomaga, a raczej pakuje ją w coraz większe kłopoty. Ta kobieta wpędza się zawsze w jakieś dziwne historie i można by się zastanawiać, czy w ogóle wie co robi. Jednak rezultaty jakieś są, a to najważniejsze! Gdy o postaciach mowa, nie wolno zapomnieć o Morellim, którego łączą dziwne relacje z główna bohaterką. Nazwać je skomplikowanymi to było by za mało, choć trzeba przyznać, że ta parka jakoś sobie radzi. Dalej babcia Mazurowa, która jak już się pojawiała, to zawsze wprowadzała zamęt (chyba już wiemy po kim Stephanie to ma). To raz otwiera trumnę, by zobaczyć czy nieboszczyk naprawdę w niej leży, innym razem oglądając pierścień, dziwnym trafem urywa palec... trzeba również ostrzec, że z bronią jest niebezpieczna, choć i bez niej też. Jak widać Stephanie otacza się ciekawymi ludźmi, w tym matką, która ciągle chce jej znaleźć męża i ojcem, do którego nie wszystko dociera. Dzięki temu Stephanie staje się bardzo sympatyczną osobą (jak się zapomni).

- Idź, usiądź sobie w salonie i nie wstawaj, dopóki ci nie powiem. Nie wyżeraj mojego żarcia, nie strasz mojego chomika i nie dzwoń na zero siedemset.”

Mimo iż mamy do czynienia z powieścią kryminalną, to nie można zapomnieć o humorze, który odgrywa główne skrzypce w tej historii. Niewiele jest książek, przy których tyle się śmiałam. Rozmowy Stephanie z Morellim, akcje babci Mazurowej, która postanawia pomóc wnuczce i psychopatyczny zbieg to mieszanka wybuchowa, która nie pozwala na nudę! Fabuła jest nieprzewidywalna, nie wiadomo co się stanie na następnej stronie, co też do głowy strzeli którejś z postaci. Co chwila ukazują się jakieś zabawne sytuacje, a rozwiązanie zagadki pojawia się dopiero na samym końcu. Jedynym minusem może być zbytnie skomplikowanie sprawy, niemniej nie zmniejsza to przyjemności, płynącej z lektury. Autorka pisze językiem plastycznym, świetnie oddaje charakter poszczególnych wydarzeń, obrazowo opisuje wszystko i jestem pod wrażeniem, że stworzyła tak dobrą opowieść z niepowtarzalnymi bohaterami.

„Po drugie dla kasy” jest bardzo dobrą kontynuacją, nie uchylająca się pod żadnym względem pierwszemu tomowi. Przywiązałam się już do głównej bohaterki i z pewnością sięgnę po kolejne części (szczególnie, że czekają na półce). Książka ta jest dobrą powieścią kryminalną i fantastyczną komedią! Skłamałabym, gdybym powiedziała, że babcia Mazurowa nie stała się moją idolką i ilekroć o niej przeczytałam, nie pojawiał się na mojej twarzy szeroki uśmiech. Ponadto historia jest niesamowicie wciągająca i czyta się ją niezwykle szybko. Nic dodać nic ująć, pozycja ta znalazła się na liście moich ulubionych, ponieważ jest zwyczajnie świetna. Nie powinno się przejść obok niej obojętnie i tylko żałuję, iż nie poznałam jej wcześniej. Zachęcam do sięgnięcia, szczególnie tych, którzy szukają sporej dawki rozrywki. Niemniej i tak serdecznie polecam wszystkim bez wyjątku, nie zawiedziecie się!

- Jeśli zamierzasz zeżreć połowę mojego popcornu, musisz się w zamian naprawdę wykazać.
Kąciki ust Morellego wolno uniosły się w uśmiechu.
- Mówiłam o informacjach!
- Jasne – odpowiedział.”


Moja ocena 9/10


Tytuł: Po drugie dla kasy
Seria: Łowca nagród Stephanie Plum
Autor: Janet Evanovich
Ilość stron: 418
Wydawca: Fabryka słów
Data premiery: 2012-04-18




O autorce:
Urodzona w South River, amerykańska pisarka powieści kryminalno-sensacyjnych. Sławę przyniósł jej wielotomowy cykl o łowczyni nagród, Stephanie Plum - obecnie jedna z najpopularniejszych serii książkowych świata. Kiedy zobaczyła Roberta De Niro w filmie "Zdążyć przed północą" wiedziała już jakiego bohatera literackiego chce stworzyć. Dwa lata upłynęły Janet na przygotowaniach do pisania nowej książki. Obejmowały strzelanie, trening fizyczny, procedury policyjne, nawet picie piwa. Tak rodziła się Stephanie Plum. "Po pierwsze dla pieniędzy" tom otwierający serię przez 75 tygodni okupował listę bestsellerów USA Today. Do dzisiaj pani Evanovich napisała już 22 książki z łowczynią nagród Stepanie Plum w roli głównej, a statusy bestsellerów New York Timesa, czy Amazon stały się dla nich uświęconą tradycją. Janet Evanovich mieszka z mężem w New Hampshire niedaleko Dartmouth College. Jak podkreśla to idealne miejsce na pisanie książek o dziewczynie z New Jersey. Lubi robić zakupy, czytać komiksy, oglądać filmy. I chce być taka jak babcia Mazur.






Książkę mogłam przeczytać, dzięki uprzejmości Księgarni Gandalf




Informacja:

No to teraz krótko i na temat xd Wczoraj, niecałą dobę temu założyłam fanpage'a na facebook'u i byłoby mi bardzo miło, gdyby czytelnicy mojego bloga go polubili. Link: http://www.facebook.com/MiastoMgly   Będą się tam pojawiać informacje o postach, może też bieżących zapowiedziach i ogólne informacje związane z książkami. Jednak nie oszukujmy się: w większości będą to niezobowiązaujące posty z moimi przemyśleniami, ględzeniem i takim tam, niemniej liczyłabym na jakiś odzew. Wspomnę też, że niedługo (no dobra, na początku lutego, tak około 1/2 xd) pojawi się konkurs (w końcu!), ogłaszam to, bo wiem, że dzięki temu, jakbym zapomniała, ktoś mi o tym przypomni :) na dodatek może jak będę miała trochę osób, od których na fejsie otrzymam odzew (zwykły lajk starczy xd) to i tam pojawi się jakaś niespodzienka, lecz tego już nie gwarantuję, zależy to od kilku rzeczy :) To tyle, już więcej nic nie chcę :) 

Pozdrawiam
Tris 

15 komentarzy:

  1. Już lajknęłam :)
    Seria mimo tych wszystkich pozytywnych ocen, do mnie nie przemawia :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Osz kurde! Świetna recenzja - zachęciłaś mnie *.* MUSZĘ ZDOBYĆ 1 TOM!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zakupiłam na allegro pierwszy i drugi tom i nie mogę się doczekać aż dojadą, żeby nadrobić zaległości. W końcu serię rozpoczęłam od tomu trzeciego ;] Jedzie do mnie też piąty tom... trzeba przyznać, że świetna seria!! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. A no i polubiłam na facebooku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam pierwszej części. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tej serii. Nie wiem tylko czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś wyróżniona w Versatile Blogger, zapraszam na bloga po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale chyba jak będzie okazja, skorzystam z niej :3 Polubiłam na fejsie, btw :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę ksiązkę w anglojęzycznej wersji językowej i nie mogę się już doczekać, kiedy będę miała okazję ją przeczytać. Pierwszy tom mnie tak rozbawił, że było to dla mnie niesamowite zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałam wcześniej tej serii, rozejrzę się za nią :D Ach, Twój fanpage- kolejne świetne miejsce do spamowania xD Odzew będzie na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero skończyłam czytać jedynkę - bardzo przyjemna lektura :) na pewno też sięgnę po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozejrzę się za tą serią, bo widzę ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawa książka, muszę jej poszukać :) Ooo super, że założyłaś fanpage'a, na pewno polubię ;)
    Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na konkurs *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo, iż nota wysoka to i tak nie ciągnie mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu nadrobić zaległości z pierwszym tomem :P

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...