sobota, 12 listopada 2011

W siódmym niebie - Alyson Noel


„Wakacje na co dzień”


Nie byłam pewna czego spodziewać się po tej książce. Z opisu niewiele wiadomo, a ja dotychczas czytałam tylko jedną powieść tej autorki: „Ever”, która nie za bardzo mi się podobała. Bałam się, że otrzymam nudną i mało interesującą powieść, lecz byłam także nią zainteresowana przez wzgląd na pracę głównej bohaterki jako stewardesy. Na szczęście moje obawy co do tej lektury, okazały się niepotrzebne, gdyż otrzymałam lekką i zabawną opowieść, która potrafi świetnie umilić każdy dzień, niezależnie od pogody czy wcześniejszego nastroju czytelnika. 

Historia opowiada o Hailey Lane. Jej życie zmienia się bezpowrotnie, gdy w dniu swoich urodzin dowiaduje się, że mąż ją zdradza… w dodatku nie z inną kobietą, a mężczyzną. Dziewczyna pakuje torby i ucieka. Zauważa, że przy swym partnerze porzuciła wszystkie swe marzenia. Teraz na nowo odnajduje siebie i stara się żyć na własnych zasadach i uświadamia sobie, jak wiele utraciła. Poza tym jej praca już nie sprawia jej w ogóle przyjemności, choć kiedyś było inaczej. Dopiero teraz naprawdę się usamodzielnia i wyrusza w zupełnie nową podróż, wkracza w swe nowe życie.

Hailey nie jest zadowolona z tego, jak dotychczas spędzała czas i realizowała, a raczej nie realizowała swoich planów i zamierzeń. Ma dwadzieścia osiem lat i jeszcze nie wyszła za mąż, uważa również, że już wszystko stracone. Stara się w końcu zacząć realizować własne pragnienia: między innymi powraca do pisania powieści, którą porzuciła, gdyż jej chłopak stwierdził, że tak powinna postąpić. Chce także mieć przygody. Korzysta z życia, poznaje przystojnych facetów, jednak nadal nie potrafi w pełni stać się duszą towarzystwa. Dąży do bycia prawdziwą sobą, lecz najpierw musi się odnaleźć i przypomnieć sobie jaka naprawdę jest.

Fabuła skupia się właśnie na osobie Hailey i jej przygodach. Różne ciekawe wydarzenia, przyprawione nutką humoru, całkowicie absorbują czytelnika. Nie mamy zbyt wielu zaskakujących zwrotów akcji, lecz nie jest to ogromnym minusem, gdyż nie czytamy jakieś sensacyjnej historii, a tylko opowieść o zwykłym życiu prostej stewardesy. Wszystko opisane w tej książce jest jak najbardziej realne i dzięki temu jeszcze łatwiej poczuć panujący w powieści klimat rozrywek i niespokojnego życia.

Styl pisania autorki jest lekki i świetnie pasuje do różnych sytuacji. Potrafi rozbawić odbiorcę, ale także coś w nim poruszyć, by poczuł dokładnie to co główna bohaterka, z którą bardzo łatwo jest się utożsamić. Pozycja ta jest napisana w narracji pierwszoosobowej, oczami Hailey i to z jej perspektywy poznajemy wszystkie zaistniałe zdarzenia. Co do wykonania nie mam żadnych zastrzeżeń, ponieważ powieść tę czyta się szybko i z przyjemnością.

„W siódmym niebie” nie jest szczególnie ambitna pozycją, lecz warto poświęcić na nią swój czas. Można się przy niej bez problemu rozluźnić i oddalić od codziennych trosk. Główna bohaterka, mimo że ma dwadzieścia osiem lat, nadal niekiedy zachowuje się jak nastolatka i uważam, że każdy z chęcią o niej poczyta. Powieść ta jest idealna na wakacje, lecz w czasie roku szkolnego czy pracy jest jeszcze lepsza, ponieważ działa kojąco. Świetnie bawiłam się z tą pozycją i polecam ją każdemu kto pragnie odpoczynku przy dobrej i fascynującej historii.

Moja ocena 8,5/10


Tytuł: W Siódmym Niebie
Autor: Noel Alyson
Ilość stron: 384
Wydawca: Książnica
Data premiery: 2011-07-27


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Publicat, za co serdecznie dziękuję ^^


12 komentarzy:

  1. Nie wczytuje ci się zdjęcie. A o książce pierwszy raz słyszę. W ogóle to od kiedy masz współpracę z publicatem?

    OdpowiedzUsuń
  2. @Matt: Wczytuje mi się, to chyba ty nie widzisz, bo u mnie na kompie widać :P

    A z Publicatem mam od dawna :D Jedna z moich pierwszych współprac, czyli... jakoś od czterech , pięciu miesięcy XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią przeczytam :) Zazdroszczę współpracy, pod jaki adres pisałaś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką lekką, przyjemną książkę z chęcią bym przeczytała:))

    OdpowiedzUsuń
  5. @~Demismo: na ten główny XD Zawsze ba główne piszę, bo się nie orientuję, jak jest ich za dużo XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Panią Noel też kojarzę raczej negatywnie, ale o tej książce słyszałam pozytywne opinie. Myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hoho, ja muszę przeczytać tę książkę, nie wiedziałam że ta autorka pisze takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nazwisko jest mi skądś znane (szkoda tylko, że nie pamiętam skąd)... Być może się skuszę, bo recenzja bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, Ever też nie bardzo mi się podobała, ale nad tą się zastanowię

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem po 4 częściach o Ever i mam ochotę na więcej tej autorki :} Pozdrawiam serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie czuję tego klimatu, raczej sobie odpuszczę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro chwalisz, to z chęcią poszukam i poczytam :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...