wtorek, 6 września 2011

Oddech Nocy - Lesley Livingston (recenzja przedpremierowa)

 

„Co ujrzysz w chwili zbudzenia…”*


Lesley Livinsgton jest pisarką i aktorką, żyje w Toronto, w Kanadzie. Oczarowana w młodym wieku historiami o  mitologii i folklorze, starych cywilizacjach i legendarnych bohaterach, uciekała do całkowicie odmiennego świata mitologii greckiej czy celtyckiej, historii o innym świecie, faerie i królu Arturze. „Oddech Nocy” jest jej debiutancką powieścią, pierwszą częścią trylogii. Druga część „Cień światła” wyjdzie w październiku tego roku.

Siedemnastoletnia Kelley jest zachwycona, gdyż z dublerki zamieniła się w aktorkę, która będzie grała wymarzona rolę Tytanii. Całe jej życie kręci się teraz wokół teatru, gdzie za niedługo ma zgrać w spektaklu napisanym przez Szekspira - „Snu nocy letniej”. Jej największy kłopotem wtedy jest trema i zapomniane z nerwów wersy tekstu, jednak nie wie, że niedługo będzie to dla niej tylko błahostka. Jej świat wywraca się do góry nogami, gdy poznaje przystojnego nieznajomego o imieniu Sonny. Jest podrzutkiem, śmiertelnikiem, który został wykradziony ze swego świata i wychowany przez Faerie. Wraz z dwunastoma osobami jemu podobnymi czuwa nad bramą między światem śmiertelników i elfów. W święto Samhain brama uchyla się, a istoty nadprzyrodzone mogą przedostawać się do naszego wiata. Zaś co dziesięć lat jest to możliwe aż przez dziewięć nocy poprzedzających to święto. Dziewięcionoc jest bardzo niebezpiecznym okresem, zaś Dwór Unseelie nie posunie się przed niczym, by przedostać się do świata ludzi. To co wcześniej wydawało się Kelley zwyczajnymi bajkami z dzieciństwa, na jej oczach zamienia się w rzeczywistość.

Kelley jest osobą, która dąży za swym marzeniem i jest bliska jego realizacji. Chce być świetną aktorką i wie, że nie będzie to wcale proste. W tej powieści wykazała się odwagą i dużą siłą woli, jednak nadal pozostaje ona zakochaną nastolatką, pragnącą czegoś niezwykłego. Niestety to co jej się przytrafia, jest aż nazbyt niesamowite. Na szczęście radzi sobie całkiem nieźle, aczkolwiek jej dobroć serca nie pozwala jej we wszystko uwierzyć, a jej wyobrażenie o świecie się zawala. Sonny próbuje jej pomóc, gdyż stała się dla niego całym światem. Jest on bohaterem pozytywnym, ale również cierpiącym. Gdy wrócił do świata ludzi i zaczął go poznawać, zaczyna się zastanawiać, jakby to było gdyby nie był niewolnikiem elfów. W historii pojawiają się także postacie, które mogą być znane z fantastycznych opowieści czy nawet ze sztuki Szekspira, w której ma zagrać główna bohaterka. Puk, Oberon, Mabh… Są to istoty znane wielu z nas i to jeszcze przed przeczytaniem „Oddechu Nocy”. Bardzo ucieszyło mnie ich pojawienie się, gdyż sprawiały one, że stare bajki na dobranoc ożywały w wyobraźni czytelnika.

Co prawda fabule nie można zarzucić za dużo akcji, gdyż w książce nie dzieje wiele, jednak trzeba przyznać, że nawet zwyczajnymi czynnościami wykonywanymi przez Kelley czytelnik jest zainteresowany. Najwięcej działo się pod sam koniec powieści, ponieważ wcześniej tak naprawdę musieliśmy się zapoznać ze światem przedstawionym i sytuacją, zdarzeniami, które raz po raz nas zaskakiwały. W najmniej oczekiwanym momencie można było zauważyć coś niezwykłego i nieoczekiwanego, ale niestety niektóre rzeczy były oczywiste i nie dało się ukryć, że aż banalne do odgadnięcia. Mimo że takich fragmentów było niewiele to i tak zastanawiać by się można nad naiwnością postaci. Pomimo że było kilka minusów, to i tak byłam bardzo zaciekawiona i pochłonięta tą lekturą, przebiegając wzrokiem po kolejnych linijkach tekstu, które obrazowały się w mojej wyobraźni.

Pani Livingston ma świetny styl pisania oraz operuje prostym i zrozumiałym językiem. Bez problemu oczarowuje odbiorcę swą opowieścią. Nawet najbardziej zwyczajne czynności, opisuje w sposób ciekawy i intrygujący. Nie zatapiała się w zbędnych opisach i płynnie przechodziła między różnymi scenami. To jak pisała nadrabiało wszystkie możliwe ułomności książki, gdyż bez żadnego kłopotu potrafiła wciągnąć każdego w swój świat, wyciągnięty wprost z naszych najskrytszych marzeń i ekscytujących historii.

„Oddech Nocy” jest dość lekką pozycją. Pochłania się ją w zastraszającym tempie. Gdy wczoraj ją otrzymałam, nie mogłam się doczekać kiedy zagłębię się w tym nieznanym mi dotąd wiecie i oczekiwałam wiele. Nie zawiodłam się, gdyż jestem wręcz zachwycona tą cieniutką powieścią. Kiedy  kończyłam ją po jakiś trzech godzinach, byłam zasmucona tym, że to już koniec. Cieszę się, że druga część wyjdzie niebawem i czekam na nią z niecierpliwością. Polecam tę książkę wszystkim, którzy chętnie zanurzą się w wiecie, gdzie elfy istnieją, a pewna dziewczyna budzi się ze snu w zupełnie innym, aczkolwiek znanym jej dotychczas świecie.

Moja ocena 9,5/10


* cytat z „Oddechu Nocy”


Tytuł: Oddech Nocy
Autor: Lesley Livingston
Ilość stron:  268
Wydawca: Jaguar
Data premiery: 2011-09-21



Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawnictwa Jaguar, za co serdecznie dziękuję :)



24 komentarze:

  1. To ja się za nią biorę, jak taka świetna ;-) Jak skończę to napiszę, czy się zgadzamy ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też już bym ją chciała... Uwielbiam baśniowe klimaty! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię elfy i bardzo podobają mi się powieści z nimi związane. Nie wiem, czy dane mi będzie przeczytać "Oddech nocy", lecz mam nadzieję, że jeśli do tego dojdzie, będę nią równie zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zachęciłaś, ta książka kusi mnie już od dłuższego czasu. :) Teraz muszę czekać do premiery. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęcająca recenzja, z chęcią sięgnę jeśli będę miała taką możliwość. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci przeczytania tej książki - jak zostanę milionerką na pewno ją sobie kupię ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisałam z prośbą o tę książkę, ale nic mi nie odpisała :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Udzielił mi się zachwyt nad tą książką gdy czytałam twą recenzję. Też chce poczuć te emocje z nią związane, więc chętnie przeczytam jak tylko nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko przemawia za tym, by wpisać ją na listę :) Jestem ciekawa, czy druga część też okaże się taka udana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o niej w zapowiedziach, ale miałam mieszane odczucia. Nie wiem czemu, ale źle mi się kojarzyło. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji muszę sięgnąć po tę pozycję. Teraz potrzebuję lekką, ale bardzo dobrą książką, a ta wydaje się idealna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam ostatnio o tej książce, jednak nie byłam przekonana. Po twojej recenzji myślę, że jednak sięgnę, szczególnie że ostatnio pokochałam Elfy i nie opyszczę kolejnej książki związenej z takimi istotami.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka wydaje się dość ciekawa, na pewno po nią sięgnę. Z drugiej strony, "Sen nocy letniej" towarzyszy mi już w serii Julii Kagawy o Żelaznym Królestwie i nie sądzę, żeby na razie coś mogło przebić tę "interpretację"

    OdpowiedzUsuń
  13. Opis mnie jakoś nie przekonywał i w zasadzie sobie ją odpuściłam. Więc wielkie dzięki za taką recenzję;) Już zamówiłam:D

    OdpowiedzUsuń
  14. 3 godziny to nie dużo, jeśli lubi się bohaterów, więc pozwolę sobie na hedonizm i sięgnę po nią, jak pojawi się kontynuacja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O ile to możliwe po Twojej recenzji, jeszcze bardziej nie mogę doczekać się tej pozycji. Och, strasznie zazdroszczę, że miałaś okazję przeczytać ją wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresowałaś mnie! Początek opisu jakoś mnie nie przekonywał, ale im dalej, tym lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam już pozytywne recenzje, także muszę przeczytać. 9,5/10 to na prawdę wysoka ocena:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dotąd trafiłam na same ciekawe pozycje o wróżkach, więc pewnie i na tą się skuszę ;) Chociaż szkoda, że taka krótka ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. raczej się skuszę ale dopiero po premierze:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie klimaty ;) Elfy z Pukiem na czele mogą być bardzo interesująca książką ;D Przyznam, że na początku trochę się wystraszyłam, że akcji prawie w ogóle nie ma, ale potem przeczytałam, że autorka potrafi zaciekawić nawet opisem zwykłych czynności, co jest niestety niezwykłą rzadkością w obecnych czasach... Oficjalnie "Oddech nocy" zostaje wpisany na moją listę książkowych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastnawiałam się czy nie kupić i szukałam recenzji :). Dzięki, juz wiem, że kupić.

    OdpowiedzUsuń
  22. OO :d muszę ją sobie kupić!!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...