Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Muchamore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Muchamore. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Kurier - Robert Muchamore


Oficjalnie nieletni agenci nie istnieją”


James jest już pełnoprawnym agentem CHERUBA, przeszedł szkolenie i odbył swoją pierwszą misję. Razem z innymi dzieciakami jest na wakacjach na śródziemnomorskiej wyspie - w końcu trzeba czasami odpocząć od bycia agentem. Niestety jego lenistwo kończy się szybciej niż powinno, a on niedługo potem dostaje kolejne zadanie. Tym razem to coś specjalnego, akcja wymierzona przeciwko najpotężniejszemu handlarzowi narkotyków w Europie. James ma zaprzyjaźnić się z jego synem i w ten sposób zdobyć jakieś potrzebne informacje. Z przyjaciół towarzyszą mu Kerry, Kyle i Nicole, którzy mają podobny cel. We czwórkę mają nie rzucać się w oczy, wtopić w najbliższe otoczenie przestępcy i ostatecznie go pogrążyć. Brzmi nieźle, ale to nie takie proste. Na każdym kroku spoglądają na nich narkotyki, za których spożycie wylatuje się z CHERUBA, na dodatek może nie obejść bez zagrażających życiu sytuacji. Jednak przecież cherubini odnoszą wiele sukcesów, bo dorośli nawet nie podejrzewają, że mogą szpiegować ich dzieci!

Nie można chować urazy do ludzi za każdy błąd.”

James nadal jest tym samym chłopakiem co przed szkoleniem – niewiele się zmienił poza tym, że nabył sporo pożytecznych umiejętności. Niemniej nadal lubi sobie poleniuchować, gdy ma do tego okazję, łatwo zdobywa sympatię innych, jak również pakuje się w kłopoty, zachowując swoją lekko buntowniczą naturę. Jednak nie można zapomnieć o tym, że jest też dość sprytny, zaczyna logicznie myśleć i radzić sobie w wielu sytuacjach. Szczerze ucieszyłam się, że znów miałam okazję poczytać o jego przygodach, które okazały się być bardzo ciekawe. Na dodatek były całkiem rzeczywiste, autor nie pisał o jakiś nieprawdopodobnych rzeczach i czynach młodego chłopca. Dzięki temu łatwiej było wciągnąć się w tę historię, utożsamić z bohaterem i w miarę uwierzyć to, co działo się w trakcie powieści. Był to spory plus, taki autentyzm pasuje do tej lektury i sprawia, że jeszcze bardziej przeżywa się przygody Jamesa i jego przyjaciół.

Sami bohaterowie są świetnie wykreowani i sprawiają wrażenie prawdziwych, więc bardzo łatwo jest ich polubić. Są różni, prezentują sobą odmienne zachowania i cechy charakterów. W tym tomie pojawia się też drobna nauka tolerancji. Jest pokazane, że wszyscy jesteśmy inni, jednak to nie jest nic złego. Niemniej nie na tym skupia się ta książka, mimo to wprowadzenie takiego wątku było niezłym posunięciem. W tej historii są przedstawione również pierwsze kroki nastolatków w miłości, które wydają się dość banalne, ale takie po prostu są. Także inne relacje międzyludzkie zostały porządnie ukazane, a autor pokazał, że człowiek może być dobrym, kochającym ojcem, a równocześnie przestępcą - przecież te rzeczy się wzajemnie nie wykluczają. Ogółem kreacja bohaterów i ich więzi prezentują się tak jak powinny i są całkiem autentyczne.

Najdroższy bracie, jesteś idiotą. Czasem na twój widok chce mi się rzygać. Kiedy będziesz to czytał, ja będę już na szkoleniu. Chciałabym, żebyś był na moim miejscu. PS: Wszystkiego najlepszego z okazji trzynastych urodzin. Kocham Cię”

Nie można zapominać, że jest to opowieść o młodych agentach, czyli najbardziej liczy się tutaj akcja. Pod tym względem jest lepiej niż w pierwszym tomie, który skupiał się na przedstawieniu działalności CHERUBA i przygotowaniu Jamesa do życia agenta. Tutaj już prawie na początku książki rozpoczyna się poważna misja i jest ona stopniowa opisywana. Wraz z rozwojem fabuły, tempo akcji przyspiesza, a w międzyczasie następuję parę zwrotów, pojawiają się zaskakujące wydarzenia, a sam bohater wykazuje się odwagą, jak również głupotą. Spotyka go wiele przygód, pakuje się w kłopoty, lecz nadal stara się wypełniać swoją misję, nie zapominać o swoim zadaniu i jak najlepiej się sprawdzić. Historię tę zwyczajnie pochłonęłam. Zanim się obejrzałam, dotarłam do końca. Było to też zasługą stylu pisania autora, który jest dość prosty. Nie skupia się on na wielu opisach, w końcu tutaj najważniejsza jest akcja i dzięki temu z taką łatwością oraz nieprzeciętną szybkością czyta się tę książkę. Na dodatek jest to dość lekka powieść młodzieżowa, co łatwo odczuć i co sprawia, że staje się bardziej przystępna dla nastolatków i czytelników w nieco starszym wieku.

„Kurier” jest świetną kontynuacją i nie odstępuje poziomem pierwszemu tomowi. Cała książka była bardzo ciekawa, a ja przeżywałam wszystko wraz z bohaterami i zapomniałam o rzeczywistym świecie, gdy zgłębiłam się w te opowieść. Autor pisze prosto, jednak przekazuje przy tym trochę istotnych, mimo że niezbyt odkrywczych, prawd życiowych. Jasne, ta powieść nie jest idealna, nie jest zbyt ambitna, a fabuła jest całkiem prosta, ale za to jak wciąga! Poza tym dostarcza wiele przyjemności w trakcie czytania i sprawia, że chce się sięgnąć po kolejne części tej serii. Polecam tę pozycję w szczególności młodzieży, lubiącej podobne historie, lecz nie tylko. Ci którzy szukają trochę akcji, oderwania od szarej rzeczywistości i kilku przygód z interesującymi bohaterami, również mogą sięgnąć po tę lekturę, która powinna zapewnić im trochę rozrywki.


- Możesz być moim chłopakiem pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Od dziś zmieniasz bieliznę codziennie.”


Moja ocena 8/10


Tytuł: Kurier
Seria: CHERUB
Autor: Robert Muchamore
Ilość stron: 280
Wydawca: Egmont
Data premiery: 2013-11-06



O autorze:
Urodził się 25 grudnia 1972 roku. Angielski autor serii książek dla dzieci i młodzieży - CHERUB oraz Henderson's Boys. Cykl CHERUB został wznowiony pod postacią CHERUB: Seria 2 (o podtytule "Aramov"). W Anglii jego książki wydawane są przez wydawnictwo Hodder Children's Books, w Polsce zaś przez wydawnictwo Egmont.



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Egmont, za co serdecznie dziękuję ^^

http://www.egmont.pl/

piątek, 24 stycznia 2014

Rekrut - Robert Muchamore


Wyobraź sobie, że jesteś na pierwszym poziomie gry komputerowej. Jest trudny. Wszystko dzieje się za szybko, ale w końcu udaje Ci się go przejść. Stopniowo przechodzisz do coraz trudniejszych etapów. Pewnego dnia dla zabawy zaczynasz grę od początku. To, co kiedyś było za szybkie i za trudne, teraz wydaje się łatwe.
Na tej samej zasadzie opiera się idea szkolenia podstawowego. Będziesz wykonywać trudne zadania w warunkach skrajnego obciążenia fizycznego i psychicznego. Będziesz dokonywać wyczynów, jakie niegdyś wydawały Ci się niewykonalne. Kiedy szkolenie dobiegnie końca, Twój umysł i ciało będą zdolne do działania na wyższym poziomie.

(Ze wstępu do podręcznika szkolenia wstępnego CHERUB)


James Choke już nie raz miał kłopoty, wpadanie w tarapaty było dla niego raczej normalne, jednak zaczynało być coraz gorzej. Odkąd stał się sierotą i rozstał z siostrą, wpadł w złe towarzystwo, został przyłapany na próbie kradzieży i złożył wizytę na policji. Powoli się staczał. Na szczęście jego życie zmieniło się, gdy zaproponowano mu, by stał się częścią elitarnej jednostki nastoletnich szpiegów, kryjących się pod kryptonimem CHERUB. Naturalnie nic nie było proste, a chłopak musiał najpierw przejść próby, sprawdzające czy się nadaje, a następnie przeżyć sto najgorszych dni swojego życia, czyli szkolenie podstawowe. Jeśli dałby radę, to wiele rzeczy, dotychczas dla niego niewykonalnych, stałoby się zwyczajną błahostką. Musiał nabyć wiele umiejętności, bo dla CHERUBA trzeba podejmować się misji, do których nie nadają się dorośli. Trzeba być sprawnym, sprytnym i mieć wiele zdolności. Trzeba być dzieckiem od dziesięciu do siedemnastu lat... A najważniejsze jest to, że oficjalnie trzeba przestać istnieć, bo przecież nieletni agenci nie istnieją!

- Dlaczego ja?
- Bo jesteś inteligentny, sprawny fizycznie i masz apetyt na kłopoty.
- To zaleta? - zdziwił się James.
- Potrzebujemy dzieci, które lubią dreszczyk emocji. Cechy, jakie zwykle przysparzają problemów, u nas są mile widziane.”

Sam pomysł na książkę jest całkiem ciekawy. Agenci, będący jeszcze dziećmi, którzy przechodzą szkolenia i są wysyłani na akcje... tak, to by się mogło sprawdzić. W końcu kto podejrzewa tak młodych ludzi - zazwyczaj właśnie nie ufa się dorosłym, u których zawsze wietrzy się jakiś podstęp. Ponadto przestępcy też mają swoje dzieci, a gdy te przyprowadzają kolegów do domu, czemu mają stawać się podejrzliwi. Nie mają ku temu powodów i dlatego właśnie agencja CHERUBA tak dobrze się sprawdza. Do tego dochodzi jeszcze odpowiednie przeszkolenie, szczególnie podstawowe, przez które niektórzy byliby gotowi uciec od wszelkich luksusów i zapewnień dobrej przygody czy przyszłości. Ci, którzy je przetrwają, są gotowi stawiać czoła prawdziwym zadaniom. Naturalnie, sam pomysł na powieść to nie wszystko. Realizacja jest tu niezwykle ważna, jednak nie ma się czym w tym przypadku przejmować, gdyż książka jest naprawdę dobra i nie mam co żałować, że po nią sięgnęłam.

Bohaterowie po prostu zjednali sobie moje serce. Na pierwszy plan wysuwa się James, chłopak, któremu nieobce są wszelkie kłopoty, którego matka była przestępczynią, a ojczym pijakiem, a który to wyszedł na prostą, choć można powiedzieć, że zrobił nawet więcej. Jest to dwunastolatek nieidealny: nie umie pływać, ma trochę sadełka na brzuszku, niekiedy podejmuje złe decyzje i zachowuje się odpowiednio do swojego wieku. Właśnie to bardzo podobało mi się w tej powieści - postacie, mimo że nie były zbyt dziecinne, to nie były też kreowane na wielkich dorosłych agentów, którzy potrafią zawsze zachować zimną krew, radzą sobie ze wszystkim i nie okazują słabości. Łatwo było też ich dzięki temu polubić. Od samego początku zapałałam sympatią do głównego bohatera, a już niedługo później większe grono postaci stało się bliskie memu sercu. Szczególnie przypadł mi do gustu Bruce, będący świetnym karateką, śpiącym z pluszowym misiem chłopcem o ciekawym charakterze i czasami zastanawiających zachowaniach.

- Wiesz, co by mi się przydało? - zapytał Bruce. - Trochę wizytówek z napisem „Dokopał ci Bruce Norris”. Wtykałbym je w gęby ludziom, których załatwiłem, na wypadek gdyby mnie nie pamiętali, kiedy odzyskają przytomność.
Kyle roześmiał się.
- Wiesz, co by ci się przydało, Bruce? Wizyta u dobrego psychiatry.”

Jako że jest to historia o szpiegach, to nie zabraknie tutaj wielu wydarzeń, zwrotów akcji i chwil napięcia. Niemniej bohater pozostaje dość młody, więc to wszystko zdaje się odbywać na trochę mniejszą skalę. Mimo to akcja toczy się bardzo szybko i sprawia, że czytelnik pochłania tę książkę. Dużą część tej pozycji zajmują szkolenie i treningi, a dopiero później pojawia się jakaś misja. Nie jest to jednak w żadnym wypadku wadą, gdyż wszystko jest bardzo ciekawe, a samo szkolenie podstawowe, wprowadzając nas coraz bardziej do świata przedstawionego tej powieści, nie tylko mnie pochłonęło, ale również z pewnością zostanie przeze mnie zapamiętane. Ogółem całą tę historię czyta się sprawnie, bez żadnych problemów, gdyż autor ma lekkie pióro i potrafi wciągnąć odbiorcę do swojej opowieści. Nie można też zapomnieć o tym, że jego świat nie jest czarno-biały i nawet sam James zastanawia się nad moralnością niektórych działań CHERUBA.

Przyznam, że byłam zaciekawiona książkami z tej serii, odkąd pewien znajomy mi je polecił. Zastanawiałam się, czy mi się spodobają i co w nich zastanę... Pierwszy tom przerósł moje oczekiwania, całkowicie mnie pochłonął i nie umiałam się od niego oderwać! Wciągnęłam się w historię Jamesa, czytałam o jego przygodach, będąc zaangażowana emocjonalnie, jakby to wszystko naprawdę rozgrywało się przed moimi oczami. Muszę powiedzieć, że od dawna żadna powieść nie trafiła do mnie tak jak ta. Może nie jest ona idealna, jest napisana prostym językiem i nie należy do wielkich dzieł, jednak przypomina mi o tym, dlaczego zaczęłam czytać, a mianowicie dla płynącej z tego radości. Ta pozycja dostarczyła mi jej wiele i niezwykle się cieszę, że po nią sięgnęłam. Na dodatek utwierdzam się w przekonaniu, że muszę przeczytać także kolejne części. Serdecznie polecam tę książkę osobom, szukającym przygód, odprężającej i całkowicie wciągającej lektury, którą można przeczytać w dość krótkim czasie.


- Poszukiwaliśmy informacji o pewnym człowieku sprzedającym broń terrorystom. Broń, która mogła zabić setki ludzi. Dwie stracone posady to chyba niezbyt wygórowana cena.
- I to samo ze straszeniem Cathy, tak? Chodzi o życie wielu ludzi.
- Jak to się mówi, James, żeby zjeść jajko, trzeba rozbić skorupkę.”


Moja ocena 8/10


Tytuł: Rekrut
Seria: CHERUB
Autor: Robert Muchamore
Ilość stron: 320
Wydawca: Egmont
Data premiery: 2013-11-06


O autorze:
Urodził się 25 grudnia 1972 roku. Angielski autor serii książek dla dzieci i młodzieży - CHERUB oraz Henderson's Boys. Cykl CHERUB został wznowiony pod postacią CHERUB: Seria 2 (o podtytule "Aramov"). W Anglii jego książki wydawane są przez wydawnictwo Hodder Children's Books, w Polsce zaś przez wydawnictwo Egmont.



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Egmont, za co serdecznie dziękuję ^^

http://www.egmont.pl/

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...