"Burza.
Nadciągała burza."
Mia Price nigdy nie była zwykłą dziewczyną. Jednak w końcu myślała, że
znalazła jako taki spokój, gdy przeprowadziła się do Los Angeles, gdzie
burze były rzadkością. Lecz jej punkt widzenia zmienia się, kiedy
trzęsienie ziemi niszczy miasto. Wokół zapanowuje chaos, Śródmieście
zamienia się w Rumowisko (pośrodku którego wznosi się Wieża), na plażach
roi się od namiotów, bo domy zostały zniszczone. Wszyscy boją się, że
koniec nadejdzie niebawem, tymczasem nowy prorok przepowiada właśnie
koniec świata. Mia zaś nie jest nic nieznaczącą osobą, a znajduje się w
centrum wydarzeń. Dwie sekty walczące między sobą uważają ją za klucz do
wszystkiego, a dziewczyna nie widzi siebie w żadnej z tych opcji. Lecz
pojawia się również tajemniczy Jeremy, który także początkowo nie
upatruje sobie jej sympatii, ale za to chce ją chronić i wydaje się być
autentyczny i godny zaufania. Wokół Mii od zawsze działy się dziwne
rzeczy, jednak bycie kluczem do apokaliptycznych przepowiedni przerasta
ją. Dziewczyna nie wie, co ma ze sobą począć, a właśnie od niej mogą
zależeć losy świata.
"- Ten czas nadchodzi - obwieścił Prorok. - Nadchodzi koniec."
Cała recenzja na:

