Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córki Księżyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Córki Księżyca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 marca 2012

Córki Księżyca: Ofiara, Zagubiona - Lynne Ewing


„Z magią nigdy nie ma lekko”


OFIARA

Tragiczna miłość, która nigdy nie powinna się zdarzyć. Ciemność ze światłością nie mogą iść w parze, stoją po przeciwnych stronach barykady. Ona jest Boginią, Córką Księżyca i ma walczyć z Ciemnością, z nim. Jednak połączyło ich wielkie uczucie, które nie sposób zignorować. Jest ono bardzo niebezpieczne, może doprowadzić do prawdziwej katastrofy - niewyobrażalnej w skutkach. Stanton jest gotów poświęcić wszystko dla Sereny, chce ją ocalić i ostrzec przed… czym? Sam nie wie. Malcolm, potężniejszy od niego podwładny Artroxa nagle umiera i próbuje go przed czymś przestrzec. Wszystko zaczyna się w Halloween, dzień duchów i wielu innych, o gorszych istot, lecz ciągnie się jeszcze długo po nim. Nic nie jest takie jakie się wydaje i wszystko może się wydarzyć. Lecz jak ta historia się zakończy?

ZAGUBIONA

Nazywa się Tianna – dowiedziała się tego z dziwnej karteczki, która wypadła z jej buta. Rano, po przebudzeniu, nie pamiętała nic ze swojej przeszłości, nawet kim jest. Szkolni znajomi zdają się ją rozpoznawać, co jest mocno frustrujące, jako że nie wie nawet jak mają na imię. Ale jedna rzecz od razu jest dla niej pewna - ktoś ją ściga i to od dawna, a policja nie może nic  zrobić w tej sprawie. Dziewczyna ma wielkie kłopoty, na dodatek okazuje się, że nie jest taka jak inne śmiertelniczki. Posiada dar telekinezy, dzięki któremu może przesuwać przedmioty siłą woli. Jednak jej moc na wiele się nie zda, jeżeli nastolatka nie pozna swej przeszłości. Jak jej prześladowcy ją złapią, to będzie już koniec, a tylko wspomnienia mogą ją ocalić. Gdyby przynajmniej łatwo było je odzyskać, ale nie – one są jakby zablokowane, choć nadal tkwią gdzieś w głowie.


Jak i przy poprzednich częściach, dwa tomy „Córek Księżyca” są wydane w jednej oprawie. Aczkolwiek we wcześniejszych częściach widać było większe powiązanie fabuły między obiema powieściami, czego tutaj nie zauważyłam, przez trudno było mi przerzucić kartkę i zacząć czytać o czymś prawie całkowicie odmiennym. Jednak może to i dobrze, że „Zagubiona” jest zupełnie inna od „Ofiary”, ponieważ część poświęcona Stantonowi nie urzekła mnie jak ta o Tiannie. Nie potrafiłam jakoś do końca wczuć się w sytuację bohatera oraz czasami nudziły mnie jego wewnętrzne bitwy. Na dodatek nigdy nie przepadałam za tą postacią, co na pewno nie pomogło mi w zainteresowaniu się jej losami.

W powieści, w której główne skrzypce grał Stanton, niewiele się działo. Zasmuciło mnie to bardzo, a w zadowolenie wprawił mnie dopiero fakt, że kolejna część była wzbogacona o więcej wydarzeń. Tak naprawdę „Ofiara” nie była zbytnio wciągająca, czasami stawała się wręcz nużąca. Głównym jej atutem było świetnie wyczuwalne napięcie i nutka tajemnicy, które koniec końców nie pozwalało na porzucenie lektury. Na szczęście, gdy Tianna wzięła opowieść w swoje ręce, akcja nabrała rozpędu, była zaskakująca i zawierała kilka zwrotów. Naprawdę byłam zafascynowana i nie mogłam się oderwać przez co w zastraszającym tempie pochłonęłam „Zagubioną”.

W obu częściach kreacja postaci nie zawiodła, lecz mogło być lepiej. Autorka uraczyła nas ciekawymi postaciami, ale szkoda tylko, że przybliżyła nam sylwetkę zaledwie kilkorga z nich. W pierwszej połowie ciągle czytaliśmy tylko o losach Stantona, przez co jedynie jego poznaliśmy. Potem zaś przedstawiono nam tylko Tianne, pozostałe Córki Księżyca, z którymi mieliśmy już do czynienia i ze dwoje nowych bohaterów. O reszcie nie wiemy nic lub prawie nic. Nie nadrabiają tego również opisy, gdyż nie mamy za dokładnie zobrazowanych miejsc, które dodałyby z pewnością autentyczności. Mimo to prosty język jakim posługuje się pani Ewing, nie pozwala na całkowitą krytykę, gdyż powieść jest lekka w odbiorze, nie przytłacza opisami, ani niczym nie denerwuje. Poza tym krótkie rozdziały, świetnie podzieliły tę powieść i w pewien sposób również ułatwiły czytanie.

Trudno jest mi ocenić trzeci tom „Córek Księżyca” całościowo. Te dwie odrębne części, z których się składa, zostały przeze mnie zupełnie inaczej odebrane, dlatego niełatwo mi powiedzieć coś o nich jako jedności. „Ofiara” była według mnie średnia i mogła być o wiele lepsza. Nic się w niej nie działo i praktycznie zbyt wiele nie wnosiła do ogólnego obrazu. Zaś „Zagubiona” mnie oczarowała tak jak poprzednie części tego cyklu. Miło było znowu poczytać o jakieś innej bogini, a Tianna była bardzo ciekawą towarzyszką. Jej charakter pomagał się utożsamić i lepiej przeżyć tę pozycję. Serdecznie polecam tę lekturę oraz całą serię, gdyż warto się z nią zapoznać, pomimo jednego słabszego ogniwa. Szczególnie nastolatki powinny odnaleźć się w tej scenerii i z przyjemnością poczytać o przygodach niezwykłych i utalentowanych dziewczyn.


„- Jesteś zupełnie inna niż reszta dziewczyn – zażartował z niej.
- Jak to? – spytała, gryząc łapczywie ciastko.
- Inne dziewczyny przejmują się swoim wyglądem.
- Co takiego? – Tianna wypluła resztkę ciastka i kawy. – Co niby jest nie tak z moim wyglądem?”


Moja ocena 7,5/10


Tytuł: Córki Księżyca. Ofiara. Zagubiona
Autor: Lynne Ewing
Ilość stron: 376
Wydawca: Jaguar
Data premiery: 2012-01-25



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar, za co serdecznie dziękuję ^^



środa, 13 lipca 2011

Córki Księżyca: Nocny Cień i Tajemny zwój - Lynne Ewing

           

Cuando te caíste del cielo…”*

Lynne Ewing jest Amerykańską pisarką. „Nocny Cień” i „Tajemny zwój” są kontynuacjami nowego cyklu, który będzie liczył trzynaście tomów: "Córki Księżyca", jej autorstwa.
Dziewczyny stoją przed kolejnymi zagadkami, które muszą rozwiązać i niebezpieczeństwami, którym muszą stawić czoło.
Jimena jest jedną z najtwardszych dziewczyn, a jej imię nadal budzi lęk, jednak i jej spokój może zostać zaburzony. Gdy widzi swego ukochanego, który zginął w wojnie gangów, nie wie co o tym myśleć, jednak przede wszystkim cieszy się, że go odzyskała. Bogini odkrywa po jakimś czasie, że Veto zawarł pakt z największym złem, jakie istnieje, a to może kosztować ją życie.
Catty od zawsze chciała dowiedzieć się kim była jej prawdziwa matka, która, gdy dziewczynka miała sześć lat, porzuciła córkę na poboczu pustyni. Jako że jest ona jedną z Córek Księżyca ma ona moc, która objawia się zdolnością cofania się w czasie. Lecz bogini nie podejrzewa, że prawda, którą tak chciała poznać jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Jimena, Catty, Serena i Vanessa nie są zwyczajnymi nastolatkami, są boginiami, Córkami Księżyca. Każda z nich ma dar, który ma pomóc im w walce z Artroxem. Jimena potrafi przewidywać przyszłość, lecz jej wizji nie da się zmienić, a z reguły widzi jakieś tragedie i katastrofy; Serena potrafi czytać w myślach; Vanessa zmienia swoją strukturę molekularną, dzięki czemu potrafi stać się niewidzialna; zaś Catty podróżuje w czasie. Dziewczyny razem mają wielką moc, lecz bez którejkolwiek ta moc słabnie. Właśnie do tego dąży Artrox, zło w czystej postaci, chce pokonać Córki Księżyca i wprowadzić wszechogarniające zło na świecie.
W książce przez cały czas coś się dzieje. Wyczuwamy napięcie bohaterów. Fabuła powieści jest wciągająca i choć niekiedy przewidywalna, czytelnik nie raz zostaje zaskoczony. Nie mogłam oderwać się od niej, przeżywając kolejne zdarzenia wraz z głównymi bohaterkami.
W tej części jest pełno tajemnic, kłamstw i intryg. Nie wychodzi to na dobre naszym postaciom. Tajemnice w końcu wychodzą na jaw, tak jak i kłamstwa, a skutek z reguły jest opłakany. Zaś intrygi, cóż, przynajmniej jedna ze stron musi ucierpieć, lecz na początku nie wiadomo która. Na szczęście nie jest to jedyne z czym można się spotkać podczas czytania, obok tych nieczystych wartości możemy ujrzeć oddanie i poświęcenie, przyjaźń i miłość, które mogą uratować z każdej sytuacji.
Mściciele byli jednym z rodzajów Wyznawców. Nosili oni „maski”, a dokładniej przybierali oni inny wygląd niż ich rzeczywisty. Od razu skojarzyło mi się to z ludźmi, którzy udają osoby, którymi nie są. Podtrzymują oni fałszywy obraz, lecz po czasie może stać się to męczące. I tak też było z Mścicielami, gdy utrzymywali fikcyjny obraz męczyli się i zużywali dużo swej mocy. Jak dla mnie to nie jest przypadek, gdyż dostrzega się zbytnie podobieństwo.

„Nie ma sytuacji bez wyjścia – oświadczyła kobieta z naciskiem. – Tylko czasami nie dostrzegamy alternatywy.”

Zauważyłam, że autorka często umieszcza takie myśli w swej książce, także o tym, że nie powinno tracić się nadziei. Córki Księżyca, w jak złej nie znajdowałyby się sytuacji, nie tracą nadziei i szukają wyjścia, nie poddają się. Za taką postawę można podziwiać, gdyż nie wszyscy potrafią ją osiągnąć. W końcu jak często się poddajemy lub nie przystępujemy do działania, ponieważ „i tak się nie uda”. Ta książka powinna dać do myślenia takim osobom.
Lynne Ewing ma świetnie rozwinięty warsztat pisarski, który nie sprawia żadnych problemów w trakcie czytania. Wciąga ona czytelnika do stworzonego przez siebie świata i zaciekawia kolejno rozgrywającymi się zdarzeniami.
Druga księga Córek Księżyca dorównuje pierwszej bez problemów, nawet słaniam się ku temu, że jest trochę lepsza. Zdawać by się mogło, że jest to pozycja tylko dla nastolatek, jednak to mylne wrażenie. Przeczytać i miło spędzić z nią czas może każdy. Szczególnie podoba mi się spotykany w tej książce brak idealizmu i ukazanie zwykłych codziennych zachować, przez co łatwiej wyobrazić sobie panującą tam sytuację i ją zaakceptować. Polecam ją wszystkim czytelnikom, a w szczególności osobom, które gustują w tego typu lekturach.

Moja ocena 9,5/10


* (z hiszp.) Kiedy zstąpiłaś z nieba…

sobota, 11 czerwca 2011

Córki Księżyca: Bogini Nocy oraz W Zimnym Ogniu - Lynne Ewing


            „Tu es dea, filia lunae”*


            "Bogini Nocy" i "W Zimnym Ogniu" są pierwszymi częściami nowego cyklu, który będzie liczył trzynaście tomów: "Córki Księżyca", autorstwa Lynne Ewing.
            Nastolatki: Vanessa, Catty, Serena i Jimena są inne. Skrywają wielki sekret, nie są tylko zwykłymi mieszkankami Kalifornii, są one ponadto boginiami, Córkami Bogini Selene.  Każda z nich posiada niesamowitą moc: Vanessa potrafi stawać się niewidzialna, Catty podróżuje w czasie, Serena czyta w myślach, a Jimena przewiduje przyszłość. Tylko wspólnymi siłami mogą stawić czoło strasznemu demonowi - Artroxowi. Nastoletnie boginie, choć niezwykłe prowadzą dość normalne życie i przeżywają rozterki miłosne. Ponadto nie do końca opanowały jeszcze swoje moce.
            Główne bohaterki wydają się być niczym niewyróżniającymi się osobami, jednak tak nie jest. Każda z nich jest obdarzona inną mocą, która całkowicie zmienia ich życie. Ich jedynymi problemami nie są: szkoła czy chłopcy, choć i te się pojawiły, lecz także walka z demonem, który wysysa nadzieję. Te niesamowite dziewczyny starają się pogodzić normalne życie z niezwykłym. Postacie przedstawiały nie tylko dwa różne żywoty, ale także dwa różne oblicza, jakby w jednej osobie żyły dwie istoty, pojawiając się zamiennie zależnie od sytuacji.
            Fabuła w powieści jest wciągająca i momentami zaskakująca, jednak czasami w oczy rzucała się naiwność bohaterki, gdy wydarzenia były całkiem przewidywalne. Akcja już od początku rozwija się dość szybko i nie ma żadnych przerw. Czytając, płynnie przechodzimy do kolejnych zdarzeń.
            W książce następowała co chwilę jakaś ucieczka. Na początku nikt się z nikim nie zmierzył, tylko poszczególne osoby uciekały, lecz nie tylko w sensie dosłownym. Bohaterowie uciekali także czasami od swych problemów, którym nie mieli siły i ochoty stawić czoła.
            Przy czytaniu tej pozycji zwróciłam także uwagę na podobieństwo "rytuału", przygotowania się dziewczyn: Vanessy i Sereny. Były one niemal identycznie przedstawione, a czytelnik mógł odczuć małe déjà vu. Jednak działo się to w dwóch osobnych częściach, jedno w "Bogini Nocy", drugie "W Zimnym Ogniu", więc gdyby te dwie części nie były ze sobą połączone możliwe, że nie odczuwałoby się tego zbytnio.
            Artorox i jego Wyznawcy odbierają człowiekowi nadzieję. Staje się on po ty zbiegu tylko pustym naczyniem, jego dobro umiera, a dusza jest mocno uszkodzona. Nadzieja jest jedną z najważniejszych wartości, a gdyby nie ona, człowiek nie miałby chęci do życia, nie miałby po co żyć. I właśnie tacy są Wyznawcy, oni nie żyją prawdziwie, a przeszli na stronę zła, gdyż sądzili, że dzięki temu coś poczują. Jednak tak się nie stało.
            W tej pozycji poruszany jest także problem walki dobra ze złem. Gdyż przecież dobro, tak naprawdę nie może walczyć i upodabniać się do swego przeciwieństwa. Dziewczęta muszą pokonać Artroxa, lecz gdy dowiadują się, że nie mogą z nim wojować, są zaskoczone i nie mają pojęcia jak osiągnąć sukces. Meggie, która pomagała im się odnaleźć, powiedziała im, że do pokonania swego wroga mogą użyć tylko dobra. Namawiała do okazania Wyznawcom dobra, powiadała że to będzie ich broń.
            Narracja prowadzona jest trzecioosobowo, w "Bogini Nocy" ze strony Vanessy, a w "W Zimnym Ogniu" Sereny. Jako że ten tom zawiera dwie części i od razu zmienia się punk widzenia, można poczuć z początku lekką dezorientację.
            Lynne Ewing ma świetne pióro i należycie zaprezentowała nam wykreowany przez siebie świat. Potrafi ona wciągnąć czytelnika. Wprowadza ona w tekście wątpliwości i zasiewa tajemnicę, dzięki czemu czytelnik nie może oderwać się od książki, chcąc dowiedzieć się, jaki będzie dalszy przebieg wydarzeń.
            Lektura ta wciągnęła mnie bez reszty i nie mogłam się od niej oderwać. Wraz z Vanessą, a później Sereną przeżywałam wszystkie opisane przez nie wydarzenia. Przed przeczytaniem "Córek Księżyca" miałam stosunkowo krótki, ale jednak, czas, w którym nie miałam ochoty sięgnąć po jakąkolwiek książkę. Jednak gdy zaczęłam ją czytać, pozbyłam się mojego lenistwa i nie odłożyłam jej na półkę, póki nie skończyłam. Książka ta bardzo mi się podobała. Polecam ją osobom, którzy pragną całkowitego oderwania się od rzeczywistości i zatopienia się w świecie, gdzie zwykłe dziewczyny stają się prawdziwymi boginiami.


            Moja ocena 9,5/10

            * (z łac.) Jesteś boginią, Córką Księżyca

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...