środa, 20 czerwca 2012

Boski Tarot - Ciro Marchetti



















Nowe oblicze tarota”


Ciro Marchetti to brytyjski artysta, absolwent ekskluzywnej Croydon College of Art oraz prezes Graform International. Prowadzi warsztaty i wykłady na Wydziale Ilustracji i Animacji Cyfrowej w Instytucie Sztuki Fort Lauderdale, gdzie kontynuuje doskonalenie swojego wizjonerskiego stylu artystycznego. Od bardzo dawna chciałam choć poznać podstawy tarota i posiadać ich własną talię. I oto nadarzyła się okazja, gdyż dzięki uprzejmości Studia Astropsychologii, mogłam wziąć do recenzji „Boski tarot” tegoż artysty. Gdy odebrałam już przesyłkę i szczęśliwa otworzyłam pudełko, zobaczyłam, iż mieściło się w nim się 78 kart z woreczkiem i trochę ponad 300-stu stronicowa książka: „Boski tarot. Dziedzictwo zaginionej cywilizacji”.

Pozycja ta zawiera krótką opowieść o powstaniu talii, która jest tak niezwykła, że czyta się ją z prawdziwą fascynacją. Dzięki temu karty stają się dla nas jeszcze bardziej intrygujące i tajemnicze, przez co chcemy je poznać w każdym szczególe. Gdy ta niewielka objętościowo historia się skończyła, żałowałam, że opuściłam ten inny, nowy świat. Następna część utworu poświęcona jest znaczeniu poszczególnych kart. Co ciekawe autor nie ograniczył się jedynie do własnej interpretacji, lecz zamieścił również opisy od sławnych Tarocistów: Ruth Ann i Wald Amberstone, James Ricklef i Leisa ReFalo. Dzięki temu mogliśmy poznać zdania różnych osób, które się na tym znają. Na końcu znajdziemy krótko opisane wskazówki, jak czytać z tarota i kilka gotowych już rozkładów kart, z których można korzystać lub które posłużą tylko za inspirację do stworzenia własnych.

Sama talia zachwyca kunsztem wykonania i nie ma się tym co dziwić, w końcu autor poświęcił dla niej ponad trzy tysiące godzin pracy. Karty są pełne niesamowitych barw, które zachwycają nasze oczy, a mnogość i dopracowanie detali sprawia, że ciągle tylko patrzy się na nie i patrzy, i nie potrafi się przestać. Każda z osobna jest niezwykle piękna, posiada pewien klimat potęgi czy też skrytości, zaś sama tajemnica jest prawie wyczuwalna wokół. Autor stworzył osobisty zbiór obrazów, których wizerunki mogą być dość elastycznie interpretowane na własną potrzebę, czyli spełnił się w swym zadaniu idealnie. Kolorystyka, poszczególne elementy i sama konstrukcja współgrają ze sobą znakomicie, jednak wychwytywana jest również szczypta chaosu, która dodaje właśnie pewnej atmosfery zagadkowości.

Ciro Marchetti świetnie wprowadza w świat tarota, szczególnie przy snuciu swej opowieści, kiedy to opisał wszystko tak, że zagłębiało się do reszty w tym obcym świecie. Jego zdolności pisarskie i graficzne po prostu mnie zachwyciły. Gdy spotykałam się z opiniami innych, zauważyłam, że pisali, iż jest to świetna talia dla zaawansowanych już osób w tym temacie, aczkolwiek uważam, że dla początkujących będzie równie znakomicie się sprawdzała. Karty cieszą oko i są wspaniałą zachętą na zagłębienie się w rzeczywistość tarota. Praca z tak piękną talią, już po jej poznaniu z pewnością będzie owocna. Polecam „Boski tarot” tym którzy już są obeznani w temacie, jak i tym całkiem zielonym, którzy dopiero zamierzają rozpocząć swą podróż.


Moja ocena 10/10


Komplet zawiera:
78 kart (wymiary kart 70 x 115 mm),
woreczek na karty w kolorze czarnym,
podręcznik 320 stron (format A5).


Książkę wraz z kartami otrzymałam od Studia Astropsychologii, za co serdecznie dziękuję ^^

19 komentarzy:

  1. Czytasz same świetne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pewna, że to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś cały czas nie mogę się przekonać do książek tego wydawnictwa...

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... może kiedyś postawisz mi tarota.XD Ale ma być dobry!

    OdpowiedzUsuń
  6. Boskiego Tarota ja również posiadam i mogę jedynie powiedzieć, że jest fantastyczny! Zgadzam się z Twoją opinią ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama mam karty tarota i książka by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka z pewnością nie dla mnie, ale recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ni, tym razem zdecydowanie pasuję. To coś nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie od zawsze fascynowało wróżenie, okultyzm i wszystko, co nienazwane...
    z chęcią przyjrzałabym się im bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne! coś dla mnie! :) mam tarota i masę książek o wróżeniu i takich podobnych rzeczach :) tę też chętnie bym schwytała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karty tarota już mam, ale i te cieszą oko, przydałby się do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, nie moje klimaty. Aczkolwiek życzę miłego stawiania tarota ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie cierpię tego typu rzeczy, dlatego raczej sobie takiego tarota nie sprawię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka zapowiada się całkiem fajnie, jednak talia troszkę nie w moim guście. Jestem zdania, że takie rzeczy powinno się kupować oddzielnie, aby idealnie je dobrać. W wakacje mam zamiar zrobić większe zakupy w sklepie ezoterycznym, więc jeśli napotkam na tę książkę, to pewnie ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieee, tarot to nie moja broszka ...

    OdpowiedzUsuń
  18. O, wróżenie to zdecydowanie moja działka. Przydałoby mi się coś takiego. ^^

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...