niedziela, 22 stycznia 2012

Zapomniane - Cat Patrick


„Wspomnienie przyszłości”


Jak by to było nie pamiętać co się wydarzyło dzień wcześniej, rok, czy nawet kilka lat? Nie wiedzieć co wydarzyło się w przeszłości? London ma taki właśnie problem: widzi przyszłość, która jest dla niej jak wspomnienia, zaś przeszłość pozostaje tajemnicą. Wie co stanie się jutro popołudniu, co czeka jej przyjaciółkę, lecz nie ma pojęcia jak spędziła poprzedni dzień. Radzi sobie dzięki notatkom, sporządzanym codziennie oraz pomocy mamy i najlepszej przyjaciółki Jamie. Jednak w pewnym momencie wszystko zaczyna się walić – Jamie się buntuje, jej mama ją okłamuje, a chłopak, za którym szaleje, nie pojawia się w jej ‘wspomnieniach’. Chciałaby pamiętać uczucie które ich łączy…

Sam pomysł na książkę jest bardzo ciekawy i gdy tylko usłyszałam o tej lekturze, wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Niestety troszkę się zawiodłam. Spodziewałam się choć niewielkiego wyjaśnienia pochodzenia kłopotów z pamięcią u London, jednak autorka nie rozwinęła tego poza „tak po prostu jest”. Uważam, iż przeanalizowanie dogłębniej problemu tej nastolatki, mogłoby wzbogacić powieść o całkiem interesujące informacje. Niemniej sytuacja bohaterki intryguje czytelnika, który sam próbuje odnaleźć źródło tego zagadnienia i który z zafascynowaniem czyta o życiu niezwykłej dziewczyny.

Mimo, że fabuła jest ciekawa, to akcja powieści płynie dość powoli i nie obfituje w zbyt wiele wydarzeń. Autorka nie zastosowała również ani razu elementu zaskoczenia, przez co nie ma ani trochę dynamiki w tej powieści. W dodatku, mimo że nie wszystko jest dla nas, nie ma tajemniczości, ani żadnego utworzonego klimatu, a książka nie wywołuje zbyt wielu emocji u czytelnika. Poza tym autorka skupia się tylko na głównym wątku, nie wprowadzając bądź nie rozwijając pobocznych. Uważam, że historia ta miała wieki potencjał, który nie został dostatecznie wykorzystany.

London już na pierwszy rzut oka wydaje się niezwykle interesującą bohaterką. Dzięki niej można się dowiedzieć, jak daje sobie radę bez przeszłości. Codzienne czytanie notatek… jakby to było? Na pewno męczyłoby niezmiernie. Poza tym zapoznawanie się z tekstem opowiadającym o przeżyciach to już nie to samo. Niestety tylko tyle może mieć, a o tym co było, dowiaduje się ze swoich zapisków i z opowieści przyjaciółki i matki. Na to, aby inni nie zorientowali się jaka naprawdę jest, miała wypracowane różne sposoby. Jednym z nich, który wydał mi się bardzo ciekawy, była jej zabawa z dzieciństwa, polegająca na rozpoznawaniu ludzi po ich obuwiu, by nie zaistniała potrzeba patrzenia im w oczy. Pomimo iż London stara się żyć normalnie i przeżywa dramaty, jak każda inna nastolatka, to nie jest taka jak jej rówieśnicy i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Poznajemy tę postać i bardzo łatwo jest nam wczuć się w jej sytuację. Aczkolwiek muszę  z przykrością stwierdzić, że kreacja reszty bohaterów mnie nie zadowoliła, gdyż niewiele się o nich dowiadujemy i pozostają oni dla nas tylko mglistymi towarzyszami.

Autorka posługuje się lekkim i prostym w odbiorze językiem. Spotykamy w tekście słowa ze slangu młodzieżowego, jako że akcja rozgrywa się, w większości, w liceum. Co do stylu pisania pani Patrick nie mam żadnych zastrzeżeń, jako że nie sprawiał on żadnych problemów, a powodował, że lektura się nie dłużyła i można ją była szybko przeczytać. Opisy i dialogi współgrały ze sobą, a całość tworzyła spójna całość.

„Zapomniane” pomimo wielu minusów jest lekturą, którą przyjemnie się czyta i z którą warto się zapoznać. Wydawać by się mogło, że te wszystkie wady mocno przeszkadzają w czytaniu, lecz tak naprawdę z tą powieścią można miło spędzić czas. Spojrzenie na temat przyszłości z zupełnie innej perspektywy oraz wspaniała okładka, ciesząca oko, powinny zachęcić czytelników do książki. Uważam, że do tej historii nie będę już powracać, niemniej mogę ją miło wspominać. Polecam osobom zainteresowanym tego typu utworami.  


„To przecież tylko ból i poniżenie.
To piekło na ziemi.
To gra w dwa ognie.”


Moja ocena 7/10


Tytuł: Zapomniane
Autor: Cat Patrick
Ilość stron: 312
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data premiery: 2012-01-12



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję ^^
 

Wyniki konkursu, czyli najlepsza przepowiednia :D


Konkurs skończył się już we wtorek, a ja dopiero teraz wstawiam wyniki... toż to karygodne ! xd No, ale lepiej późno niż wcale :) . Dziękuję wszystkim osobom za udział i przesłanie ciekawych prac ^^. Wraz z Emi i A wybrałyśmy dwie zwycięskie prace. tym razem nie będę ich tu wklejać, a tylko ogłoszę zwycięzców. Dlaczego? Otóż to w końcu moje przepowiednie i już wystarczy, że dwie osoby miały do nich wgląd ;P . Tak więc, nie przedłużając, zwyciężczyniami są Shaunee i Justilla ! Do Shaunee powędrują "Przepowiednia" i "Przebudzenie", zaś do Justilli książka niespodzianka, którą ustalę wraz z nią :) Moje gratulacje ! ^.^ Proszę o kontakt na maila z danymi adresowymi. :)
 

Pozdrawiam
Tris

środa, 18 stycznia 2012

Szmaragdowy Atlas - John Stephens


„Magia wśród nas”


Wigilia to piękny okres, który spędza się w towarzystwie rodziny. Niestety właśnie ten dzień, przez pewną trójkę dzieci, nie jest zbyt dobrze kojarzony. To wtedy stali się sierotami. Kate, Michael i Emma nie znają nawet swego nazwiska i tułają się od jednego do kolejnego sierocińca. Nigdzie nie czują się dobrze, nie potrafią znaleźć swojego miejsca na ziemi. Ponadto nadal czekają i mają nadzieję na powrót rodziców, których ledwie pamiętają. Pewnego razu trafiają do niezwykle dziwnego domu, gdzie będą jedynymi wychowankami. Jakby było to zbyt mało niewiarygodne, to ich opiekun okazuje się być magiem! Tam zaczyna się właśnie ich przygoda. Rodzeństwo odnajduje magiczny atlas i przeżywa niewiarygodne przygody, które niestety wiążą ze sobą wielkie niebezpieczeństwo.

Na początku obawiałam się, że spotkam się z kopią jakiegoś innego dzieła, jak na przykład: „Harrego Pottera”. Na szczęście, moje obawy okazały się bezpodstawne. Kilka wątków jest już nam znanych z innych lektur, jednak przeważa inwencja twórcza autora, który tworzy zupełnie nową i magiczną opowieść. „Szmaragdowy Atlas” przywołał wspomnienia, z okresu wczesnego dzieciństwa, gdy to rodzice czytali mi bajki do snu. Czułam się jakbym znowu leżała w łóżku, oczekując aż rodzic zacznie snuć niesamowitą historię. Jest to w większości zasługa barwnego języka, którym operował autor i który świetnie wprowadzał czytelnika w bajeczny świat przedstawiony.

Fabuła jest bogata w wartką akcję, która w niespodziewanych momentach jest przerywana, by znów móc zaskoczyć odbiorcę. Lekturę tę szybko się czyta, zwinnie przechodząc od jednego do drugiego wydarzenia. Ani przez chwilę się nie nudziłam przy czytaniu i muszę przyznać, że pan Stephens potrafi zaciekawić czytelnika. Opisy z dialogami tworzą spójną całość, a autor świetnie przedstawia zaistniałe sytuacje. W powieści nie zabraknie też szczypty humoru, tajemniczości czy nawet żalu. Jesteśmy zaangażowani w losy bohaterów i dopingujemy im na każdym kroku.

Postacie są świetnie wykreowane, każda z nich posiada swój własny, odrębny charakter,. trójka rodzeństwa jest zupełnie różna i u każdego z nich uwidoczniają się inne cechy. Kate jest odpowiedzialna i roztropna, zawsze stara się podejmować dobre decyzje i opiekuje się młodszym bratem i siostrą. Emma jest odważna i gwałtowna, dowiadujemy się również, że nieczęsto używa zwrotów grzecznościowych, raczej woli inaczej się wysławiać. I jest jeszcze Michael – mól książkowy, który wszystko wie, dodatkowo jest zafascynowany historią krasnoludów, które uważa za najszlachetniejsze magiczne istoty. Dzięki takiemu skontrastowaniu cech, widzimy ich prawdziwą osobowość i łatwo nam się z którymś z bohaterów utożsamić.

„Szmaragdowy Atlas” jest miłą, niezobowiązującą lekturą, która może posłużyć jako krótka podróż do czasów dzieciństwa. Miło się z nią spędza czas i odrywa od rzeczywistości, zagłębiając się w świecie jak ze snu. Podróże w czasie, spotkania z olbrzymami i innymi niezwykłymi stworzeniami oraz bitwy w słusznej sprawie, to coś czego nie zabrakło w tej książce. Powieść ta ma uniwersalny charakter i każdy może ją przeczytać. Jeżeli chcecie przekonać się wspólnie wraz z bohaterami powieści, że magia istnieje, iż tylko oni mogą uratować świat, a Emma zna słowo proszę, gdzie warto też od razu nadmienić, że największym zaskoczeniem jest to ostatnie, to jest to książka dla Was. Gorąco polecam!


„To może teraz ty opowiesz nam swoją historię? – zapytała Emma. - Proszę!
Kate i Michael wlepili w nią wzrok.
- No co? – zdziwiła się.
- Powiedziałaś „proszę” – wykrztusił Michael.
- I co z tego?
- Nigdy nie używasz tego słowa.
- Używam
- Nie – poparła brata Kate.
- Nie sądziłem, że w ogóle wie co ono oznacza – zauważył Michael.
- Oj, zamknij się – mruknęła Emma.”


Moja ocena 9,5/10


Tytuł: Szmaragdowy atlas
Autor: John Stephens
Ilość stron: 404
Wydawca: Bukowy Las
Data premiery: 2011-11-23



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję ^^


piątek, 13 stycznia 2012

Informacja wydawnicza - Zemsta lepiej smakuje na zimno


Mag Jacek Rodek
Pl. Konstytucji 5/10,00-657 Warszawa
E:mag@mag.com.pl Web: www.mag.com.pl
Informacja prasowa
Warszawa, 13 stycznia 2012

Zemsta najlepiej smakuje na zimno

Joe Abercrombie


Premiera 13 stycznia

Wiosna w Styrii. A to oznacza wojnę.

Od dziewiętnastu lat płynie krew. Okrutny wielki książę Orso zaciekle zmaga się ze skłóconą Ligą Ośmiu i wykrwawia kraj. Podczas gdy maszerują armie, spadają głowy i płoną miasta, bankierzy, kapłani oraz starsze, mroczniejsze potęgi toczą śmiertelną zakulisową rozgrywkę, usiłując wskazać, kto zostanie królem.

Być może wojna to piekło, jednakże dla Monzy Murcatto, Węża Talinsu, najstraszliwszej i najsłynniejszej najemniczki na usługach wielkiego księcia Orso, jest także znakomitym sposobem na zarobek. Zwycięstwa Monzy uczyniły ją sławną — nieco zbyt sławną jak na gust jej pracodawcy, który każe ją strącić z górskiego szczytu. Zdradzonej Monzie pozostają jedynie strzaskane ciało i paląca żądza zemsty. Bez względu na cenę, siedmiu ludzi musi umrzeć.

Sojusznikami Monzy zostają najbardziej zawodny pijaczyna i najbardziej zdradziecki truciciel w całej Styrii, masowy morderca z obsesją na punkcie liczb oraz barbarzyńca, który chce jedynie czynić dobro. W poczet jej wrogów zalicza się ponad połowa narodu. A to jeszcze nie koniec, wkrótce bowiem jej tropem zostaje posłany najniebezpieczniejszy człowiek na świecie, mający dokończyć to, co zaczął książę Orso...


Wiosna w Styrii. A to oznacza zemstę.

Książka Abercrombiego to krwawa i bezkompromisowa epicka opowieść o zemście i obsesji. Splatterpunkowa fantasy najwyższych lotów, niczym Hrabia Monte Christo napisany na modłę Michaela Moorcocka. Pojawiają się w niej tyrani i oprawcy, truciciele, seryjny zabójca, zdradziecki pijak, wojownik mający krew na rękach i brutalna najemniczka. A to tylko postacie pozytywne... Walki są efektowne i emocjonujące, sceny akcji brutalne, a tempo szaleńcze. Abercrombie piętrzy kolejne zdrady, przemiany i zwroty akcji, zachęcając nas do zgadywania, jak to wszystko się skończy. To jak dotąd jego najlepsza powieść.


George RR Martin


Tytuł:

Zemsta najlepiej smakuje na zimno
Autor:

Joe Abercrombie
ISBN:

978-83-7480-220-8
Tłumaczenie:

Robert Waliś
Oprawa:

Miękka
Format:

135 x 202
Rok wydania:

13 stycznia 2012
Cena detaliczna:

49,00










LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...