wtorek, 7 lutego 2012

Więzień labiryntu - James Dashner


„Ostatnia szansa – znajdź wyjście albo giń”


Thomas nie pamięta nic oprócz swego imienia. Budzi się w ciemnej windzie i wtedy zaczyna się jego nowe życie. Kiedy drzwi otwierają się oczom młodzieńca ukazuje się Strefa – przestrzeń otoczona wielkimi murami, za którymi znajduje się pełen tajemnic przerażający labirynt - oraz grupa chłopców w mniej więcej jego wieku. Reszta mieszkańców Strefy znajduje się w takim samym położeniu jak on, nie znając swojej przeszłości. Wszyscy próbują rozwiązać zagadkę i dojść dlaczego się tam znaleźli oraz jak stamtąd uciec. Niestety nie jest to proste, a kilka osób – zwiadowcy – codziennie wyrusza na przeszukiwanie otaczających ich korytarzy. Tom od początku wie, że chce być jednym z nich, mimo że wszyscy uważają, że to jest niemożliwe. Następnego dnia po jego przybyciu windą zostaje po raz pierwszy dostarczona dziewczyna, przynosząca dziwną wiadomość, a wszyscy streferzy zdają sobie sprawę, że nic już nie będzie takie samo.

Autor przedstawił nam obraz niewielkiego społeczeństwa stworzonego od podstaw przez grupkę nastolatków. Musieli sami zapewnić sobie wyżywienie i przetrwanie. Co tydzień otrzymywali różne materiały i trochę pożywienia, by ich wioska mogła się rozwinąć i aby nie umarli. Jednak pomoc była mała, a młodzi ludzie musieli stworzyć własne zasady, podział obowiązków i zbudować miejsce, w którym mieli zamieszkać. Codziennie groziło im niebezpieczeństwo przez co na pewno nie mogli zwyczajnie żyć, a stres i napięcie również nie wpływały pozytywnie na morale mieszkańców. James Dashner wszystko nam opisał, wprowadził w inny świat rządzony wolą przetrwania, w którym zorganizowanie i bezwzględność graniczyły z okrucieństwem, gdzie tylko najsilniejszy przeżyją.

Thomas z początku wydawał mi się zbyt idealny… odważny, wysportowany, skromny i pełen innych pozytywnych cech, jakby chłopiec miał same zalety. Na szczęście potem można było zauważyć kilka jego wad, co dodało mu wiarygodności, mimo że nadal pozostawał dla mnie czasami irytującą postacią. Większość bohaterów jest słabo zarysowanych, żyją w cieniu i mają podobne zachowania, wykształcone po miesiącach, spędzonych w lęku przed labiryntem. Pomimo to postacie są autentyczne i pełne emocji co jest zdecydowanym plusem powieści. Czytając zauważamy co chwila najróżniejsze odczucia: od strachu i przerażenia przez nienawiść i poczucie odrzucenia nawet do kilku chwil radości. Postacie, mimo że nie zawsze wyraziste, stały się godnymi towarzyszami podróży po tunelach labiryntu i poza nimi...

W powieści spotykamy się z nowym slangiem wymyślonym przez autora. Na samym początku jest trochę trudno się do niego przyzwyczaić, gdyż od razu jesteśmy wrzuceni na głęboką wodę, bez żadnego tłumaczenia. Po pewnym czasie staje się on bardziej naturalny i można do niego przywyknąć, aczkolwiek pierwsze strony są wręcz irytujące. Czasami rzucało mi się w oczy niedokładne zobrazowanie, przez co nie można było sobie dobrze wyobrazić danej sceny bądź czasami zbyt przewlekłe opisy niepasujące do danego przebiegu akcji. Poza tym jednak uwidaczniał się ciekawy sposób pisania autora i interesujące sformułowania, które choć nie wynagradzały całej reszty, umilały czytanie.

„Więzień labiryntu” zawiera masę wątpliwości i pytań, a sam labirynt pozostaje jedną wielką niewiadomą. Dzięki temu czytając tę książkę, odczuwałam ciągle napięcie i nie miałam pojęcia co będzie dalej i jak to wszystko się ułoży. Nawet zakończenie jest niejasne i zmusza do zastanowienia. Mimo to nie za często pojawiały się zaskakujące momenty, a bohaterowie uznawali rzezy całkowicie banalne za intrygujące. Niewiele także było zwrotów akcji, szczególnie w pierwszej połowie książki, gdyż potem akcja nabrała tempa i szybko zmieniła kierunek. Te niedociągnięcia nadrabia to, że powieść wywoływała burze emocji, radość, strach czy desperację. Uważam, że pozycja jest naprawdę dobra i warta polecenia, dlatego szczerze zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę.


„Wrota za nim zamknęły się z głośnym hukiem, odbijając się echem po pokrytych bluszczem kamieniu, niczym śmiech szaleńca w szpitalu dla obłąkanych.”


Moja ocena 9/10


Tytuł: Więzień labiryntu
Autor: James Dashner
Ilość stron: 424
Wydawca: Papierowy Księżyc
Data premiery: 2011-12-01



 Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Papierowy Księżyc, za co serdecznie dziękuję ^^


17 komentarzy:

  1. Na pewno nie ominę tej książki. Ostatnio prawie cały czas czytam antyutopie. Mam nadzieję, że "Więzień..." będzie, tak jak piszesz, naprawdę dobrą powieścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, aż tak? Nieźle... mam nadzieję, że kiedyś i na mnie trafi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka chodzi już za mną od jakiegoś czasu, ale w bibliotece nie ma, oszczędności też uległy gwałtownemu uszczupleniu, więc chyba będę musiała jeszcze trochę poczekać. Ale nie odpuszczę! Zapowiada się świetna lektura. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozejrzę się, jak będę miała chwilę czasu :}

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mam na liście:) Zapowiada się super, zwłaszcza, że to nie pierwsza pozytywna ocena:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam całkiem pozytywnie nastawiona na książkę, a Ty jeszcze bardziej podkręciłaś mój apetyt na nią! Liczę, że nie długo uda mi się ją zdobyć

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dłuższego czasu miałam ochotę ją przeczytać, a Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w tym :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie kiedyś sięgnę, bo jakoś mnie do siebie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam cierpliwie i czekam na paczuszkę od portalu nakanapie.pl. Mam nadzieje, że już na dniach do mnie dotrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fabuła niesamowicie kojarzy mi się z książką "Przymierze Trojga" Maxime'a Chattama. Tam też jest o społeczeństwie rządzonym przez nastolatków, też są zwiadowcy... bardzo, bardzo podobne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę miała na uwadze ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super się ją czytało i czekam na tom następny :)
    Mam nadzieję, że napięcie będzie tylko i wyłącznie wzrastać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tytuł ju8ż mi się kiedyś obił o uszy, a Twó opis przywodzi mi na myśl serię Gone. Jako że nie jest to pierwsza pozytywna opinia, odnoszę wrażenie, że warto. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przeczytać chyba nie? :D Ale nie wiem kiedy *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka czeka na swoją kolej... już od jakiegoś czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam zauważyłam mniej wad niż Ty :D Uwielbiam tę książkę, jest taka fascynująca i tajemnicza! Wkrótce kolejna część ^^

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...