wtorek, 28 lutego 2012

Ukąszenie - Lynsay Sands

 
-->
„Jedno ukąszenie, na którym poprzestanę”


W swoim starym pokoju Lissiana znajduje przywiązanego do jej łóżka mężczyznę. Obcy wygląda wprost apetycznie, a dziewczynie aż ślinka cieknie na samą myśl o tym, że mogłaby zbliżyć usta do jego szyi… Jednak przystojniak w jej sypialni, okazuje się kimś zupełnie innym, niż na początku myślała. Znalazł się on tam przez jej matkę, która wpadła na genialny pomysł sprawienia córce terapeuty, który wyleczy ją z hemafobii… jako że niestety skłonność do omdleń na widok krwi, jest niezwykle uciążliwą przypadłością u wampirzycy. Jednak Lissianie taki stan rzeczy nie bardzo pasuje, a mężczyzna staje się poważnym kandydatem, na Tego Jedynego, na którego czkała od stuleci! Czy między terapeutą, a cierpiącą na hemafobią wampirzycą zaiskrzy? Czy mimo wszelkich niedogodności stworzonych przez rodzinę dziewczyny i jej pochodzenie, to ma szanse powodzenia?

Brzmi trochę tandetnie, jednak już dawno przestałam zwracać uwagę na takie szczegóły, gdyż mogą prowadzić do mylnego osądu. Ta powieść zapowiadała się na kolejną wampirzą opowiastkę o miłości, która prawie nie ma prawa istnieć, a jednak pokonuje przeszkody postawione na jej drodze. Niestety nie zostałam pozytywnie zaskoczona, czy też jakkolwiek, jako że cała książka jest przewidywalna i mało absorbująca. Oparta na schematach i wprowadzonych kilku nowościach nie ma niestety szans stać się wartościową pozycją. Nie wprowadza nic nowego do tego typu literatury i nie sądzę by wiele osób znalazło w niej coś dla siebie. Co prawda nie żałuję sięgnięcia po nią, gdyż nic na tym nie straciłam, a warto rozeznać się też w tych trochę słabszych pozycjach, jednak jeżeli ktoś ma jeszcze stosy książek do przeczytania (a wiem jak to jest), możliwe że powinien trzymać się od tej lektury z daleka.

Fabuła nie jest bogata w wydarzenia, często prawie nic się nie dzieje, a niektóre sceny za bardzo się dłużą. Czasami czytelnik może być znużony opowiadaną historią. Książki tej z pewnością nie czyta się szybko, spotykamy w niej banalne i wręcz usypiające kawałki. Co prawda jest  trochę akcji i od czasu do czasu coś się stanie, aczkolwiek nie jest to wystarczająca dawka przygód i emocji, jakiej można było oczekiwać. Akcja w książce rozwija się bardzo powoli, sam początek jest najnudniejszy, zaś końcówka może zyskać miano najciekawszej. Właśnie dzięki stopniowemu poprawianiu się opowieści udało mi się w miarę bez oporów przeczytać „Ukąszenie”. Autorka posługuje się przeciętnym językiem, który również niczego nie wnosi, nie ułatwia ani nie urozmaica lektury. Przy czytaniu nic nie odczuwałam, byłam prawie obojętna na losy bohaterów (szczególnie na początku, potem było trochę lepiej) i zabrakło tu jakiejkolwiek dawki humoru.

„Ukąszenie” nie okazało się co prawda totalną porażką, gdyż da się tę książkę czytać, sądzę, że nawet dla niektórych mniej doświadczonych, czy mało wymagających czytelników, lektura mogłaby się okazać całkiem przyjemna. Mnie jednak niestety nie zafascynowała i nie potrafiłam się zżyć z główna bohaterką, co przy takiej powieści jest dla mnie bardzo ważne. Książka ta okazała się dla mnie rozczarowaniem i sądzę, że raczej nie będę sięgać po kolejne jej części i pożegnam się z Lissi oraz jej znajomymi. Tak naprawdę największą zaletą tutaj jest nie treść a oprawa graficzna, gdyż okładka naprawdę przyciągnęła mój wzrok i zachęciła do poświęcenia czasu tej pozycji. Utworu tego raczej nie polecam, chyba że osobom lubującym w tego typu historiach i tym upartym, które chcą się o wszystkim przekonać na własnej skórze, reszcie zaś – odradzam.


„Marguerite prychnęła tylko.
- Ani przez chwilę w to nie wątpiłam. Ale decyzja należała do ciebie. No cóż, trochę ci to zajęło…”


Moja ocena 4/10


Tytuł: Ukąszenie
Autor: Lynsay Sands
Ilość stron: 400
Wydawca: Prószyński i S-ka
Data premiery: 2012-01-24



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, za co serdecznie dziękuję ^^


środa, 22 lutego 2012

W grobie - Jeaniene Frost


„Niektóre rzeczy powinny pozostać w grobie”


Cat miała nadzieję, że będzie choć trochę lepiej… cóż, przeliczyła się. Mając u boku swego ukochanego Bonesa z powodzeniem chroni śmiertelników przed złymi nieumarłymi. Jednak mimo że używa kolejnych przebrań w czasie trwania akcji, to i tak zostaje coraz częściej rozpoznawana, przez co grozi jej niemałe niebezpieczeństwo. Bones i jej wuj (a zarazem szef) nie chcą jej więcej tak narażać, przez co nieopatrznie zaczynają jeszcze bardziej komplikować sprawy. Ponadto dawna i bardzo potężna znajoma Bonesa, próbuje go pogrzebać raz na zawsze. W ten sposób celem wampirzycy staje się również Cat, której nie pomoże nawet jej mieszane pochodzenie, gdy będzie miała do czynienia nie tylko z nadludzką siłą, ale i prawdziwą, starą magią. Dziewczyna będzie musiała po raz kolejny stawić czoła niebezpieczeństwom postawionym na jej drodze.

Catherine nic się nie zmieniła od poprzedniej części. Nadal jest odważna, lubi ryzyko i kocha Bonesa. Jej mąż zaś wciąż uwielbia prowokować matkę ukochanej (która o dziwo, trochę się zmieniła! Oczywiście na lepsze… gorsza już być chyba nie mogła, bo wtedy bym nie wytrzymała), co nieraz przyprawia czytelnika o uśmiech na twarzy. Poznajemy kilka nowych postaci, w tym Vlada (główna bohaterka była strasznie zdziwiona, gdy dowiedziała się, że to on jest słynnym Draculą) i córkę Kleopatry, o których należy wspomnieć. Zauważyłam, że niektórzy bohaterowie mają lepiej zarysowany charakter niż wcześniej, przez co mogą wnieść o wiele więcej do powieści. Postacie są dobrze wykreowane, mają ciekawe usposobienie i łatwo je polubić, dzięki czemu stają się znakomitymi towarzyszami, z którymi przeżywamy całą opisaną historię.

Fabuła jest przez cały czas fascynująca, a książka wręcz pęka od zamieszczonych w niej wydarzeń. Ciągle coś się dzieje, a wciągnięty w świat Cat i wampirów odbiorca, nie ma ochoty odrywać się od lektury. Kiedy już nam się zdaje, że wiemy co będzie dalej, nagle akcja przybiera zupełnie inny obrót. Częste zwroty i zaskakujące wydarzenia z pewnością są wielkim plusem powieści, która jest bardzo dynamiczna. Przy czytaniu nie ma kiedy się nudzić! Dzięki temu powieść się pochłania, nie mając pojęcia, że wokół, w prawdziwym świecie, również coś się dzieje. Zakończeniu także nie mam nic do zarzucenia, gdyż w pełni mnie usatysfakcjonowało. Pewien rozdział w życiu Cat został już zamknięty i nie ma co do niego wracać, jednak otwarta furtka do kolejnego etapu, nie pozwala zapomnieć o tej bohaterce.

Styl pisania autorki nie zmienił się od poprzednich części. Nadal pisze prostym i zrozumiałym językiem oraz wystrzega się długich, męczących opisów. Ze wszystkiego tworzy spójną całość i autentyczną historię. Potrafi wywołać u czytelnika prawdziwe emocje, przez co naprawdę przeżywa się tę książkę. Niekiedy śmiałam się, czasem bywałam zdumiona, tak że musiałam chwilę odczekać, by powrócić do lektury, innym razem ogarniał mnie lęk bądź smutek, graniczący z rozpaczą. Takie przekazanie uczuć jest bardzo ważne i cieszę się, że w tej świetnej powieści się powiodło. W czytaniu prawie nic nie przeszkadzało, a pani Frost napisała powieść przyjemną w odbiorze. Jedynym co mnie drażniło były literówki spotykane w tekście, które pojawiając się w złych momentach, mogły trochę uprzykrzyć lekturę.

Na tę książkę czekałam z niecierpliwością. Nie mogłam się już doczekać, aż znowu zanurzę się w świecie wykreowanym przez panią Frost. Mimo że ostatnio staram się czytać mniej pozycji o wampirach, ta seria przyciągała mnie niczym magnes i nie mogłam powstrzymać się od przeczytania i tej części. Jeżeli zacznie się już pierwszy tom, można być pewnym, że sięgnie się również po kolejne. Pomimo że temat wydaje się trochę oklepany i być może dla niektórych nużący, muszę przyznać, że autorka i tak ukazała w swej powieści coś nowego i starała się odbiegać od powszechnych schematów. Utwór ten jest absorbujący, potrafi bez problemu rozbawić czytelnika i zagwarantować mu chwilę rozrywki. Poza tym w trakcie czytania byłam bardzo zaangażowana w losy bohaterów. „W grobie” oczywiście wszystkim serdecznie polecam, gdyż uważam, że każdy powinien dać szansę serii „Nocnej Łowczyni”.


”I wtedy matka powiedziała coś, przez co omal nie spadłam z biurka.
-Zdecydowałam się przyjść na twój ślub.
Jeszcze raz spojrzałam na ekranik, by się upewnić, że to z nią na pewno rozmawiam.
-Upiłaś się? – wykrztusiłam, kiedy odzyskałam głos.


Moja ocena 9,5/10


Tytuł: W grobie
Autor: Jeaniene Frost
Ilość stron: 400
Wydawca: MAG
Data premiery: 2012-02-10



 Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Mag, za co serdecznie dziękuję ^^


sobota, 11 lutego 2012

Spalona - P. C. Cast + Kristin Cast


„Strata nie do zniesienia”


Zoey znalazła się na rozdrożu. Po tym jak jej dusza uległa rozpadowi, podzieliła się na kilka osobnych kawałków i opuściła ciało, Zoey ma do podjęcia ważną decyzję. Teraz młoda kapłanka musi ze złamanym sercem przyglądać, jak wszystko w co dotąd wierzyła rozpada się na kawałki. Jednak w Zaświatach jest bezsilna i nie ma ochoty na powrót, przeciwnie, chce zostać tam na zawsze z Heathem, chce wreszcie odnaleźć spokój. Aczkolwiek jednocześnie tęskni do przyjaciół, myśląc, że już nigdy nie będzie jej dane się z nimi spotkać. Ponadto, jeżeli nie powróci, może nastąpić koniec znanego jej dotąd świata. Jedyną osobą wśród żywych, która może do niej dotrzeć, jest Stark, jej waleczny, chwilowo zrozpaczony, wojownik. Pozostało mu tylko siedem dni, by dokonać tego, co jeszcze nikomu się udało… Tymczasem Stevie Rae nadal skrywa tajemnicę, która może być zniszczeniem, jak i zbawieniem dla świata.

Charaktery bohaterów prawie wcale nie są nakreślone w tej części. Przyjaciele Zo, baranie stadko, jak nazywa ich Afrodyta, nic tylko się zamartwiają. Co jakiś czas mają jakiś przejaw dawnych osobowości, jednak one strasznie zanikły. Bliźniaczki nie uprzykrzają już życia Afrodycie, nie skupiają na zakupach, nie kończą swoich zdań… wszystkie ich znaki charakterystyczne nagle w dziwny sposób się rozpłynęły. To samo stało się z resztą bohaterów. Tak naprawdę najlepiej trzyma się Afrodyta, która jak zwykle jest silna, często denerwująca i potrafi każdemu nagadać, przez co przynajmniej nie ginie w tle. Nawet nasza główna bohaterka przez to, że zatraciła siebie (przynajmniej ma jakieś usprawiedliwienie, co nie?) tylko chodzi i płacze. Na szczęście Stevie Rae i Rephaim mieli choć trochę zarysowane sylwetki - inaczej lektura mogłaby stać się całkowicie nie do zniesienia z tak nijakimi postaciami.

Fabuła tej części skupia się na sprowadzeniu Zo z powrotem oraz na sytuacji Stevie Rae i kruka Prześmiewcy.  Wydarzenia są opisane dość ciekawie, jednak w książce nie za wiele się dzieje. Przygotowania, zagadki… nawet tego nie ma za dużo. Przez tę lekturę się wręcz przelatuje… bardzo szybko zostaje przeczytana i odłożona na bok. Jednak co dziwne czytelnik nie nudzi się ani przez chwilę. Byłam zaabsorbowana działaniami podejmowanymi przez bohaterów, nawet jeśli takowe były proste do przewidzenia i miały małe znaczenie. Sądzę, że mogłoby być wprowadzonej więcej akcji, gdyż wtedy przynajmniej dane sytuacje wprowadzałyby coś nowego. Spodziewałam się trochę więcej, miałam nadzieję na przybliżenie obrazu Zaświatów i interesującym rozwiązaniu niektórych zagadnień, a otrzymałam zwykłe prawie codzienne czynności.

Autorki posługują się prostym i przystępnym dla młodzieży językiem. Tym razem zamiast książki napisanej w narracji pierwszoosobowej, gdzie stery przejmowała Zoey, otrzymujemy powieść pisaną z różnych punktów widzenia. Gdy do głosu dochodzą inne postacie mamy do czynienia z trzecioosobową narracją, a ten sposób pisania przeważał w tej części. Czytaliśmy o danych wydarzeniach ze strony Rephaima, Kalony, Starka, Stevie, Afrodyty i Zoey. Jak widać mieliśmy wgląd w wiele sytuacji dzięki zróżnicowaniu środowisk, w których aktualnie przebywali bohaterowie. Myślałam, że takie rozwiązanie problemu, jakim stała się mała „wycieczka” Zo do innego świata, będzie mnie drażnił, jednak okazało się, że przypadł mi on do gustu. Mimo częstej zmiany bohaterów, którym towarzyszyliśmy w ich przygodzie, tekst był spójny i tworzył logiczną całość.

„Spalona”, mimo gorszej postawy większości postaci, nie była złą lekturą. Co prawda jest to powieść, która nie zapada w pamięć, a tylko dostarcza krótkotrwałej rozrywki, jednak można jej poświęcić swój czas bez narzekania. Już troszkę przywiązałam się do serii „Dom nocy”, prawdopodobnie przez to, że czytałam o wszystkich zmaganiach zdolnej kapłanki, a było i całkiem sporo. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy, gdyż jestem ciekawa co też jeszcze przygotują nam panie Cast i mam nadzieję, że następne części będę lepsze od tych, z którymi już się zapoznałam. Polecam ten utwór szczególnie fanom serii i tym, którzy tak jak ja darzą ją pewnym sentymentem oraz osobom zaciekawionym Domem Nocy, w którym urzędują niezwykle potężni adepci i wampiry.


„Jak, u diabła, Zoey poradziła sobie z podobnym bajzlem?
„Nie poradziła sobie – dotarło do niej nieoczekiwanie. – On ją zniszczył.””


Moja ocena 7/10


Tytuł: Spalona
Autor: P. C. Cast + Cristin Cast
Ilość stron: 384
Wydawca: Książnica
Data premiery: 2011-10-19



Książkę otrzymałam od Grupy Wydawniczej Publicat, za co serdecznie dziękuję ^^

piątek, 10 lutego 2012

Informacja wydawnicza - W grobie


Mag Jacek Rodek
Pl. Konstytucji 5/10,00-657 Warszawa
E:mag@mag.com.pl Web: www.mag.com.pl
Informacja prasowa
Warszawa, 10 lutego 2012

W grobie – Jeaniene Frost
Seria z wampirami w roli głównej
 
 

 
 Niektóre rzeczy nie pozostają w grobie.
 
 To powinien być najlepszy czas w życiu półwampirzycy Cat Crawfield. Ze swoim nieumarłym kochankiem Bonesem u boku z powodzeniem chroni śmiertelników przed złymi nieumarłymi. Jednakże, chociaż Cat używa kolejnych przebrań, żeby zachować swoją prawdziwą tożsamość w tajemnicy przed zuchwałymi krwiopijcami, zostaje w końcu zdemaskowana, a to naraża ją na straszliwe niebezpieczeństwo.

Jakby tego było mało, dawna znajoma Bonesa z determinacją usiłuje pogrzebać go raz na zawsze. Schwytana w sieć mściwej wampirzycy, ale zdecydowana pomóc Bonesowi, który stara się nie dopuścić do użycia śmiertelnie groźnej magii, Cat pozna prawdziwe znaczenie określenia „zła krew”. I nie pomogą jej sztuczki, których się nauczyła jako agentka specjalna. Będzie musiała zdać się na swoje wrodzone instynkty, żeby uratować siebie i Bonesa od losu gorszego niż śmierć.
  
Tytuł:

W grobie
Autor:

Jeaniene Frost
Seria:

Nocna Łowczyni
ISBN:

978-83-7480-236-9



Tłumaczenie:

Anna Reszka
Oprawa:

miekka
Format:

125x195
Liczba stron:

400
Rok wydania:

10 lutego 2012
Cena detaliczna:

35,00 zł



Kontakt prasowy:
Wydawnictwo Mag www.mag.com.pl, Katarzyna Rodek, k.rodek@mag.com.pl , Tel. +48 22 813 47 43, +48 502 621 486

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...